Reklama

Emeryci mogą być rozczarowani

Podwyżka będzie, ale znacznie skromniejsza

Miliony polskich seniorów z niecierpliwością śledzą informacje dotyczące przyszłorocznej waloryzacji świadczeń. Choć emerytury ponownie wzrosną, wiele wskazuje na to, że podwyżki będą jednymi z najniższych od wielu lat. Powodem jest przede wszystkim wyraźnie niższa inflacja oraz wolniejszy wzrost wynagrodzeń w gospodarce.

Ile wynosi dziś najniższa emerytura?

Od 1 marca 2026 roku minimalna emerytura w Polsce wynosi 1978,49 zł brutto. Po odliczeniu składki zdrowotnej daje to około 1800 zł netto miesięcznie. Świadczenie to przysługuje osobom, które osiągnęły wiek emerytalny i posiadają wymagany staż ubezpieczeniowy.

Reklama

Prognozy na 2027 rok

Według obecnych szacunków wskaźnik waloryzacji w 2027 roku może wynieść około 3,18 proc. Jeśli prognozy się potwierdzą, najniższa emerytura wzrośnie do około 2041–2042 zł brutto. Oznacza to podwyżkę rzędu zaledwie 63 zł brutto miesięcznie. Na rękę seniorzy otrzymaliby około 57 zł więcej niż obecnie.

Dla porównania, w 2026 roku waloryzacja wyniosła 5,3 proc., a minimalna emerytura wzrosła o blisko 98 zł brutto. Tegoroczna podwyżka była więc wyraźnie wyższa od tej prognozowanej na przyszły rok.

Dlaczego podwyżki będą niższe?

Mechanizm waloryzacji emerytur opiera się przede wszystkim na inflacji oraz części realnego wzrostu wynagrodzeń. W ostatnich miesiącach tempo wzrostu cen wyraźnie spadło, co jest korzystne dla gospodarki, ale jednocześnie przekłada się na mniejsze podwyżki świadczeń emerytalnych.

Reklama

Eksperci zwracają uwagę, że niższa waloryzacja nie oznacza pogorszenia sytuacji gospodarczej. Wręcz przeciwnie – jest skutkiem stabilizowania się cen. Problem polega jednak na tym, że wielu seniorów nadal odczuwa skutki wcześniejszych podwyżek kosztów życia i oczekuje większego wzrostu świadczeń.

Seniorzy liczyli na więcej

Choć każda podwyżka emerytur jest dla seniorów ważna, prognozowany wzrost najniższej emerytury o około 57 zł netto miesięcznie może nie spełnić oczekiwań wielu osób. Szczególnie tych, którzy większość swoich dochodów przeznaczają na żywność, leki i opłaty mieszkaniowe. Ostateczną wysokość waloryzacji poznamy jednak dopiero po ogłoszeniu danych gospodarczych za cały rok.

Źródło: Niezależna.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości