Niebo nad Kalifornią rozświetlił blask silników Falcona 9, gdy w piątek o 10.44 czasu lokalnego (19.44 w Polsce) rakieta SpaceX uniosła się nad bazą Vandenberg. Wraz z nią w kosmiczną przestrzeń ruszyła część polskiej technologii — pięć satelitów, które mają zmienić sposób, w jaki Polska patrzy na świat z góry. Kilka minut po starcie pierwszy stopień rakiety, weteran 30 misji, wylądował spokojnie na oceanicznej platformie Of Course I Still Love You. Misja Transporter-15 ruszyła po serii opóźnień, ale gdy w końcu wystartowała, zrobiła to spektakularnie.
Wśród 140 ładunków znalazły się trzy zupełnie różne polskie projekty, ale wszystkie mają jedno wspólne — są symbolem technologicznego skoku.
Najważniejszy z nich to MikroSAR firmy ICEYE. Ten satelita radarowy potrafi patrzeć na Ziemię w sposób, w jaki nie potrafi ludzkie oko: „przebija” chmury, noc i trudne warunki pogodowe. Jego zadaniem będzie obserwacja granic, infrastruktury krytycznej i obszarów strategicznych. W razie zagrożenia dostarczy wojsku danych, które mogą przesądzić o bezpieczeństwie kraju. To efekt współpracy przedstawicieli MON, polskich inżynierów i partnerów technologicznych.
Tuż obok znalazła się konstelacja trzech nanosatelitów PIAST — pierwsze elementy polskiego wojskowego systemu optoelektronicznego. Zbudowane m.in. przez zespół Wojskowej Akademii Technicznej urządzenia są oparte na platformie HyperSat Creotech Instruments. PIAST ma zapewnić Siłom Zbrojnym RP własne źródło obrazowania Ziemi, niezależne od innych państw. Projekt powstaje przy finansowaniu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
W przestrzeń kosmiczną poleciał również nanosatelita PW6U firmy SatRev. Choć najmniejszy z polskiej piątki, ma ogromny potencjał. Dane z PW6U będą pomagać w analizie stanu upraw, lasów, infrastruktury czy energetyki. To symbol nowej polskiej branży kosmicznej, która od 2016 roku rośnie w siłę, tworząc satelity i zaplecze obsługowe na światowym poziomie.
Start wywołał entuzjazm wśród władz państwowych. Premier Donald Tusk napisał: „Poleciały! Polskie satelity wyniesione przez Falcona 9. Dla niej to tylko 500 km, dla Polski — wielki skok w przyszłość”.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że od tego momentu Polska należy do grupy państw posiadających pełny wojskowy system rozpoznania satelitarnego. „To przełomowy krok dla bezpieczeństwa Polski i Wojska Polskiego” — zaznaczył, dziękując wszystkim zaangażowanym w projekt.
Sztab Generalny Wojska Polskiego określił wydarzenie jako „gamechanger”. Wojsko zwróciło uwagę, że nowe satelity będą wspierały nie tylko operacje wojskowe, ale również pomoc w sytuacjach kryzysowych — od powodzi po katastrofy naturalne.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze