Giertych panicznie boi się prezydenta Nawrockiego. Dlaczego? No raczej go nie ułaskawi, gdyby przegrał w sądzie w ewentualnych procesach w sprawach, o które prawica go oskarża. A w grze są duże pieniądze i afera ze spółką Polnord. Czy uda mu się wywrócić państwo? Zobaczymy. Decyzje są w rękach Sądu Najwyższego.
Do Sądu Najwyższego wpłynęło ok. 50 tys. protestów wyborczych, z czego aż 90 proc. to tzw. „giertychówki” – identyczne formularze rozpowszechnione przez posła Romana Giertycha. Jak poinformowała pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska, indywidualnych, odrębnie sformułowanych protestów jest jedynie kilkaset.