W sobotni wieczór w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej świętowano 200-lecie tej wyjątkowej instytucji. Podczas gali z przekrojowym programem muzycznym na widowni zasiadła warszawska śmietanka towarzyska, a na czerwonym dywanie pozowały m.in. Maja Ostaszewska, Beata Ścibakówna, Nina Terentiew, Joanna Kulig oraz Marta i Karol Nawroccy.
Tegoroczna gala w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej miała szczególny charakter. Świętowano 200-lecie wmurowania kamienia węgielnego pod budowę gmachu oraz 60-lecie jego powojennej odbudowy i ponownego otwarcia. Teatr, wzniesiony w latach 1825–1833 według projektu Antonia Corazziego, dziś uchodzi za jedną z najważniejszych instytucji kultury w Polsce, a jednocześnie symbol powojennej odnowy Warszawy.
Program jubileuszowej gali został pomyślany jako podróż przez 200 lat muzycznej historii teatru. Publiczność usłyszała utwory Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki, Karola Szymanowskiego, Wojciecha Kilara i Krzysztofa Pendereckiego, a także klasyczne fragmenty oper Rossiniego, Bizeta, Pucciniego, Mozarta, Beethovena i Verdiego. Na scenie wystąpili m.in. Aleksandra Kurzak, Andrzej Filończyk, Piotr Buszewski i Rafał Siwek, którym towarzyszyły Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, chór dziecięcy Artos oraz Polski Balet Narodowy. Całość poprowadził dyrygent Patrick Fournillier, a gospodarzami wieczoru byli Grażyna Torbicka i Jakub Józef Orliński.
Do takiego jubileuszu dopasowała się także widownia. Na czerwonym dywanie pojawiła się liczna grupa znanych osobowości ze świata filmu, teatru i mediów. Wśród gości byli Marta i Karol Nawroccy, którzy chętnie pozowali razem, podkreślając rangę wydarzenia dla życia kulturalnego stolicy. Obecność pary była sygnałem, że jubileusz Teatru Wielkiego to nie tylko artystyczne święto, ale także ważny punkt w kalendarzu reprezentacyjnych wystąpień życia publicznego.
Wśród gwiazd brylowała Maja Ostaszewska, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek teatralnych i filmowych. Na ściance pozowała również dziennikarka i producentka Nina Terentiew, od lat obecna w pierwszym szeregu wydarzeń medialnych. Swoją obecnością jubileusz uświetniły także Marzena Rogalska i stylista Zofia Ślotała, a na czerwonym dywanie nie zabrakło fotografów polujących na każde ujęcie.
Jubileuszowa wieczorowa oprawa stała się okazją do zaprezentowania dopracowanych stylizacji. Maja Ostaszewska postawiła na elegancję z mocniejszym akcentem – suknię z wyraźnym dekoltem, wpisującą się w rangę wydarzenia, ale utrzymaną w klasycznym, teatralnym duchu. Beata Ścibakówna wybrała kreację z prześwitami, łączącą sceniczny sznyt z wieczorową lekkością, co mocno przyciągało uwagę obiektywów.
Nina Terentiew pojawiła się w oryginalnej stylizacji, która od razu wyróżniała ją na tle innych gości – jak zwykle postawiła na charakterystyczny dla siebie, mocny akcent. Z kolei Ewa Gawryluk zdecydowała się na klasyczną elegancję; towarzyszył jej mąż, operator filmowy Piotr Domaniecki, razem tworząc spokojny, harmonijny duet na tle bardziej odważnych kreacji.
W obiektywach fotoreporterów znalazła się również Joanna Kulig, ceniona za role zarówno w polskim, jak i międzynarodowym kinie. Na gali pojawiła się także dziennikarka Marzena Rogalska, od lat obecna na najważniejszych kulturalnych premierach, oraz stylistka Zofia Ślotała, dla której tego typu wydarzenia są naturalnym polem do zaprezentowania modowych trendów w wersji wieczorowej.
Jedną z najbardziej fotografowanych par wieczoru byli Marta i Karol Nawroccy. On – w perfekcyjnie skrojonym garniturze, ona – w welurowej sukni zestawionej ze szpilkami z ozdobną klamrą. Razem stworzyli wizerunek pary, która świadomie łączy rolę reprezentacyjną z obecnością na wydarzeniach o wysokiej randze artystycznej. Ich pojawienie się na jubileuszu podkreśliło, że Teatr Wielki – Opera Narodowa pozostaje miejscem, gdzie spotykają się świat sztuki, polityki i mediów.
Jubileusz Teatru Wielkiego pokazał, jak silnie ta instytucja zakorzeniona jest w życiu publicznym. Z jednej strony była to dopracowana w każdym szczególe gala operowa, z udziałem najwybitniejszych solistów i przekrojowym programem, który przypomniał o bogactwie polskiej i światowej muzyki. Z drugiej – wieczór stał się jednym z najważniejszych salonowych wydarzeń końcówki roku, na którym obecność liczy się niemal tak samo jak repertuar.
Połączenie tych dwóch wymiarów – artystycznego i towarzyskiego – sprawiło, że sobotni jubileusz w Teatrze Wielkim był nie tylko wydarzeniem sezonu dla melomanów, ale i wyrazistym obrazem współczesnego życia kulturalnego stolicy: w świetle reflektorów, z historią w tle i czerwonym dywanem pełnym znanych twarzy.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze