Miała być gotowa już w 2017 roku, ale przez lata kończyło się na zapowiedziach. Teraz sprawa przebudowy drogi krajowej nr 15 w Brodnicy – czyli ul. gen. Sikorskiego i odcinka do Tamy Brodzkiej – wchodzi w decydującą fazę: trwa przetarg, a liczba pytań od firm jest tak duża, że termin składania ofert przesunięto aż na 14 stycznia. Plan zakłada modernizację 4,4-kilometrowego odcinka w formule „projektuj i buduj”, a finał prac – do 2029 roku.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła postępowanie na rozbudowę DK15 na odcinku Brodnica – Tama Brodzka. Pierwotnie oferty miały zostać złożone do 8 grudnia, jednak – jak wynika z informacji przytaczanych w publikacjach – zapytań jest na tyle dużo, że termin przesunięto na 14 stycznia. To sygnał, że rynek mocno „wszedł” w temat, a inwestycja jest rozpatrywana przez wiele podmiotów.
Ul. gen. Sikorskiego, czyli wylotówka na Olsztyn, w obecnym kształcie powstała w 1978 roku. Wcześniej – jak przypominano – był tu dukt polny, a kierowcy jechali w stronę Olsztyna inną trasą, m.in. ulicami Kolejową i Olsztyńską. Od tamtego czasu droga nie przeszła gruntownej modernizacji, co przy rosnącym ruchu i zabudowie w jej sąsiedztwie przekłada się na realne ryzyka.
W opisie lokalnej historii tej inwestycji wraca bolesny wątek wypadków. Przypominano m.in. śmiertelne zdarzenie z 2015 roku, a także tragedię z 19 kwietnia 2021 roku, gdy zginęła młoda kobieta prowadząca małe dzieci. Po takich zdarzeniach pojawiały się kolejne deklaracje budowy infrastruktury dla pieszych i rowerzystów, ale – jak wskazywano – zapowiadana na 2017 rok realizacja nie ruszyła.
Zakres zapowiadanych zmian jest szeroki. Odcinek ma zaczynać się za rondem z ul. Kolejową, a kończyć przed Tamą Brodzką i być realizowany na terenie miasta i gminy Brodnica. Plan obejmuje m.in. dwa nowe ronda, dostosowanie nawierzchni do obciążeń 11,5 tony na oś, budowę łącznie ok. 5 km infrastruktury pieszo-rowerowej oraz 12 przejść dla pieszych. Przewidziano także 1,5 km ekranów akustycznych oraz rozwiązania środowiskowe – w tym przejście dla zwierząt i przepusty. Zaznaczano również, że przejście dla zwierząt ma powstać w rejonie byłej stacji kolejowej Tama Brodzka.
Inwestycja ma być realizowana w systemie „projektuj i buduj”. Po wyborze wykonawcy przewidziano 10 miesięcy na przygotowanie projektu budowlanego, a następnie kolejne 7 miesięcy na uzyskanie decyzji ZRID, czyli zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Same roboty budowlane planowane są na lata 2027–2029.
Wcześniej lokalny samorząd informował o zabezpieczeniu środków na całość przedsięwzięcia, wskazując kwotę rzędu 100 mln zł. W 2025 roku podpisano także porozumienie dotyczące współfinansowania części związanej z infrastrukturą wodociągowo-kanalizacyjną, która koliduje z inwestycją drogową; wartość tego zakresu szacowano na ponad 8,27 mln zł brutto. Wśród podpisujących i uczestniczących w rozmowach pojawiali się przedstawiciele GDDKiA, miasta Brodnicy oraz MPWiK.
W tle nie chodzi tylko o wygodę kierowców jadących tranzytem. Modernizacja ma podnieść bezpieczeństwo – zwłaszcza niechronionych uczestników ruchu – i poprawić płynność przejazdu na wylocie z miasta, który przez lata był źródłem frustracji i obaw mieszkańców.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze