Poziom wody w Morzu Kaspijskim osiągnął alarmująco niski poziom, najniższy w historii pomiarów. Jak donosi portal Times of Central Asia, tafla wody znajduje się obecnie 29 metrów poniżej poziomu morza. Szczególnie dotknięte są północne rejony zbiornika, wzdłuż wybrzeży Rosji i Kazachstanu. Eksperci biją na alarm, ostrzegając przed katastrofalnymi skutkami dla ekosystemów i bioróżnorodności.
Zaniepokojenie budzi fakt, że proces wysychania nabrał tempa po 2020 roku. W ciągu ostatnich czterech lat poziom wody obniżył się o blisko 80 cm. Przyczyną tego stanu rzeczy jest przede wszystkim zmniejszony dopływ wody z Wołgi, rzeki zasilającej Morze Kaspijskie w około 80 procentach. Dodatkowo, wzrost średnich temperatur powoduje szybsze parowanie, co pogłębia problem. Naukowcy nie mają wątpliwości, że zmiany te są związane z globalnym ociepleniem i emisją gazów cieplarnianych.