W nocy wojskowe systemy radiolokacyjne odnotowały kolejne wloty balonów z kierunku Białorusi do polskiej przestrzeni powietrznej. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) podało we wtorek rano, że sytuacja była kontrolowana i nie stwarzała zagrożenia dla bezpieczeństwa lotniczego ani obywateli.
DORSZ zaznaczyło, że wszystkie obiekty były na bieżąco identyfikowane i pozostawały pod nadzorem wojskowych systemów rozpoznania.
„Działamy zgodnie z obowiązującymi procedurami, współpracując ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa, na bieżąco przekazując informacje umożliwiające szybką reakcję, w tym przejęcie obiektów oraz zatrzymanie osób podejrzanych o udział w tych incydentach” – podkreślono w komunikacie.
W ostatnich tygodniach odnotowano wzmożoną aktywność balonów przemytniczych nad Polską, m.in. w nocy z 15 na 16 lutego oraz z 8 na 9 lutego. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że incydenty mają charakter zarówno przemytniczy, jak i prowokacyjny, stanowiąc element trwającej wojny hybrydowej.
Dowództwo Operacyjne RSZ podkreśla, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco, a siły zbrojne pozostają w gotowości do ochrony polskiej przestrzeni powietrznej. Incydenty te wpisują się w katalog działań o charakterze hybrydowym obserwowanych na kierunku wschodnim.
Dodatkowo, nad ranem w polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej prowadzącego uderzenia na terytorium Ukrainy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze