– Mam świadomość, że opinia publiczna negatywnie ocenia takie działania, dlatego pragnę wszystkich, którzy poczuli się urażeni, przeprosić – powiedział w oświadczeniu w sali konferencyjnej Centrum Medialnego w Sejmie marszałek Marek Kuchciński. Chodzi o zarzuty, że latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Marszałek dodał, że w przypadku 23 spośród wszystkich lotów, które odbył w czasie całej kadencji, na pokładzie rzeczywiście towarzyszyli mu najbliżsi.
– Po dokładnej analizie wykonywanych lotów okazało się, że bezpośrednio po jednym moim locie z Warszawy do Rzeszowa w drodze powrotnej do Warszawy za zgodą dowódcy załogi oraz jego przełożonego, podróżowała moja żona. Nie był to lot zamawiany specjalnie w tym celu, ponieważ po tym jak opuściłem pokład samolotu w Rzeszowie, samolot zgodnie z planem musiał wrócić do Warszawy – powiedział Kuchciński.