W czwartek około godz. 17–18 Maja Chwalińska zmierzy się z rozstawioną z numerem 25 Rosjanką Dianą Sznajder w półfinale wielkoszlemowego French Open. 24-letnia Polka już teraz osiągnęła w Paryżu życiowy sukces.
To dopiero trzeci występ Chwalińskiej w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego. W 2022 roku dotarła do drugiej rundy Wimbledonu, a w 2025 roku odpadła w pierwszej rundzie Australian Open.
W tegorocznych zawodach w Paryżu Polka sprawiła kilka sensacji. W pierwszej rundzie pokonała mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng 6:4, 6:0, a następnie wygrała z rozstawioną z numerem 23 Elise Mertens 6:4, 6:4. W trzeciej rundzie ograła Marię Sakkari 1:6, 6:3, 6:2, później Diane Parry 6:3, 6:2, a w ćwierćfinale Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3.
Chwalińska, która zajmuje 114. miejsce w rankingu WTA i przebijała się przez kwalifikacje, już zapewniła sobie awans do czołowej setki. Wirtualnie plasuje się nawet w trzeciej dziesiątce zestawienia.
Jej półfinałowa rywalka, Diana Sznajder, po raz pierwszy w karierze dotarła tak daleko w Roland Garros. W ćwierćfinale sensacyjnie wyeliminowała liderkę rankingu Arynę Sabalenkę 3:6, 7:5, 6:0.
Dotychczas Chwalińska i Sznajder grały ze sobą raz – cztery lata temu w turnieju ITF w Stambule wygrała Rosjanka.
W drugim półfinale Marta Kostiuk zmierzy się z Mirrą Andriejewą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze