Litewski Związek Narodowców zorganizował w Wilnie marsz z pochodniami, by uczcić poległych w wyniku sowieckiej agresji w nocy z 12 na 13 stycznia 1991 roku. Członkowie skrajnie prawicowej partii przemaszerowali na cmentarz, gdzie zapalili znicze na grobach zabitych.
13 stycznia 1991 roku był jednym z najtragiczniejszych dni w najnowszej historii Litwy. Tej nocy tysiące osób zebrały się przy strategicznych obiektach - sejmie, budynkach litewskiego radia i telewizji oraz wieży telewizyjnej, by nie dopuścić do ich zajęcia przez sowieckie jednostki. 14 osób poniosło śmierć, kilkadziesiąt zostało rannych.