Reklama

Media o rzekomym „zamachu” na Putina

Amerykańskie media, powołując się na źródła wywiadowcze, podważają rosyjskie doniesienia o domniemanym zamachu na Władimira Putina. Jak przekazał „Wall Street Journalowi” anonimowy urzędnik mający dostęp do informacji wywiadowczych, CIA nie odnotowała żadnej próby ataku na rosyjskiego przywódcę. Sama agencja odmówiła jednak oficjalnego komentarza w tej sprawie.

Z ustaleń strony amerykańskiej wynika natomiast, że rzeczywistym celem ukraińskich działań był obiekt wojskowy zlokalizowany w tym samym regionie co rezydencja Putina, lecz nie w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Źródła cytowane przez dziennik podkreślają, że atak nie był wymierzony w samego rosyjskiego prezydenta.

Informacje wywiadu miały trafić bezpośrednio do Donalda Trumpa i doprowadzić do wyraźnej zmiany jego publicznej narracji. W środę były prezydent USA opublikował w mediach społecznościowych link do artykułu „New York Post” zatytułowanego: „Burza Putina o ‘ataku’ pokazuje, że to Rosja blokuje drogę do pokoju”, dając do zrozumienia, że zgadza się z tezą zawartą w tytule.

Reklama

Według „WSJ” wpis Trumpa pojawił się już po rozmowie z dyrektorem CIA Johnem Ratcliffem, który miał przedstawić mu rzeczywisty przebieg wydarzeń. Wcześniej Trump zdawał się akceptować wersję Kremla, zgodnie z którą Ukraina miała przeprowadzić nieudany zamach na rezydencję Putina. Podczas jednej z konferencji prasowych mówił nawet, że był „bardzo zły” z powodu tego, co – jak twierdził – miało się wydarzyć, a informacje te miał otrzymać bezpośrednio od samego Putina.

Zapytany o możliwość, że rosyjski przywódca mógł mijać się z prawdą, Trump odpowiadał: „To możliwe, ale prezydent Putin powiedział mi, że tak było”.

Reklama

Wojna w Ukrainie. Kijów odrzuca oskarżenia

Władze w Kijowie konsekwentnie zaprzeczają oskarżeniom Moskwy. Strona ukraińska twierdzi, że Putin próbuje stworzyć pretekst do pogorszenia relacji między Waszyngtonem a Kijowem oraz osłabić pozycję Ukrainy w ewentualnych rozmowach pokojowych.

Rosja z kolei podtrzymuje swoją propagandową wersję wydarzeń. W środę tamtejsze Ministerstwo Obrony opublikowało nagranie, na którym – według rosyjskich władz – widać szczątki jednej z maszyn, które miały rzekomo zmierzać w kierunku rezydencji Putina. Autentyczność materiału nie została jednak potwierdzona przez niezależne źródła.

Reklama

 

 

Źródło: interia.pl

 

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/01/2026 13:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama