Po zabiciu Nemesia Oseguery Cervantesa „El Mencho”, przywódcy kartelu CJNG, w wielu regionach Meksyku doszło do zbrojnej rewolty. W popularnym kurorcie Puerto Vallarta turystom polecono pozostanie w hotelach, w części stanów odwołano zajęcia w szkołach, stanęła komunikacja, a pracodawców proszono o zwolnienie ludzi z obowiązku stawienia się w pracy. Eksperci ostrzegają: najtrudniejszy etap dopiero się zaczyna.
W niedzielę i poniedziałek w kilku stanach pojawiły się blokady dróg – płonące auta, rozsypane kolce i barykady, które uderzyły w codzienne funkcjonowanie miast i mniejszych miejscowości. Według relacji lokalnych władz i służb, część infrastruktury została czasowo sparaliżowana, a w wielu punktach kraju dochodziło do strzelanin, w których atakowano policjantów i żołnierzy. W poniedziałek służby informowały, że większość z ok. 250 blokad udało się już zlikwidować, gaszono też podpalenia m.in. sklepów i aptek.
Dr hab. Piotr Chomczyński, kryminolog i autor książki o kartelach, zwraca uwagę, że działania CJNG mają być skoordynowane i prowadzone równolegle w różnych miejscach. Jak ocenia, celem są obiekty strategiczne – lotniska, bazy, środki transportu i infrastruktura – a przekaz ma być jasny: kartel potrafi zakłócić funkcjonowanie państwa.
„To nie jest chaotyczna przemoc. To przemyślana demonstracja siły” – podkreśla ekspert w rozmowie z Wirtualną Polską.
Niepokój dotarł także do miejsc, które zwykle kojarzą się z wypoczynkiem. W Puerto Vallarta, gdzie przebywają również turyści z Polski, pojawiły się zalecenia ograniczenia przemieszczania się i pozostania w hotelach. Ekspert ocenia, że sektor turystyczny może zostać wykorzystany jako element presji, choć zaznacza jednocześnie, że kluczowe jest zachowanie spokoju i stosowanie się do zaleceń władz oraz obsługi hoteli.
Zamieszki i blokady przełożyły się na komunikację. Część linii lotniczych wstrzymywała lub ograniczała rejsy m.in. do Puerto Vallarta i Guadalajary, a pasażerowie relacjonowali nerwową atmosferę w związku z utrudnieniami dojazdu i obawami o bezpieczeństwo.

W tle przewija się także temat piłkarskiego mundialu, który ma być rozgrywany m.in. w Meksyku. Zdaniem dr. hab. Chomczyńskiego kartel może próbować wykorzystać rangę turnieju jako instrument nacisku na rząd, pokazując, że jest w stanie „popsuć” logistykę i bezpieczeństwo w newralgicznych momentach.
Wątek międzynarodowy jest równie istotny. W operacji przeciwko „El Mencho” wsparcie wywiadowcze miały zapewnić Stany Zjednoczone – o takiej roli USA mówiły zarówno amerykańskie, jak i międzynarodowe doniesienia, a Biały Dom potwierdzał pomoc w działaniach. WP opisuje też udział nowo powołanej amerykańskiej międzyagencyjnej grupy zadaniowej zajmującej się kartelami. Ekspert ocenia, że choć ścisła współpraca operacyjna Meksyku z USA trwa od lat, to seria kolejnych uderzeń – zwłaszcza wymierzonych w potencjalnych następców – może wywołać następną falę niepokojów.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze