Zanim świat usłyszał o „przełomie” w relacjach USA–Iran, na giełdach wydarzyło się coś, co dziś budzi poważne pytania. Czy ktoś wiedział więcej wcześniej?
Kilka minut potrafi zmienić wszystko – zwłaszcza na globalnych rynkach finansowych. Jak ujawnia Financial Times, tuż przed wpisem Donald Trump dotyczącym rozmów z Iranem, na rynku ropy doszło do serii ogromnych transakcji, które dziś wzbudzają podejrzenia.
Jak czytamy na RMF24 z danych wynika, że między 6:49 a 6:50 czasu nowojorskiego zawarto tysiące kontraktów terminowych na ropę Brent i WTI. Ich łączna wartość mogła sięgnąć nawet setek milionów dolarów. Zaledwie kilkanaście minut później prezydent USA poinformował o „produktywnych” rozmowach z Teheranem i zapowiedział wstrzymanie planowanych uderzeń na irańską infrastrukturę energetyczną.
Reakcja rynków była natychmiastowa. Ceny ropy spadły, a indeksy giełdowe zaczęły rosnąć. Sytuacja jednak szybko się odwróciła, gdy Iran zaprzeczył, jakoby prowadził jakiekolwiek negocjacje z Waszyngtonem. Wówczas ceny surowca znów poszły w górę, a optymizm inwestorów wyraźnie osłabł.
Eksperci nie mają wątpliwości, że timing transakcji jest co najmniej zastanawiający. Jak podkreślają analitycy cytowani przez Financial Times, tak duże operacje finansowe rzadko zdarzają się w spokojne, poniedziałkowe poranki – zwłaszcza gdy nie ma zaplanowanych istotnych wydarzeń gospodarczych ani wystąpień przedstawicieli Federal Reserve.
Na razie nie wiadomo, czy za transakcjami stał jeden podmiot, czy była to skoordynowana akcja kilku graczy. Jedno jest pewne – ktoś mógł w bardzo krótkim czasie osiągnąć ogromne zyski.
Biały Dom stanowczo odrzuca sugestie o ewentualnym wykorzystaniu poufnych informacji. Przedstawiciele administracji podkreślają, że nie ma dowodów na jakiekolwiek nadużycia, a działania prezydenta koncentrują się wyłącznie na interesie państwa.
Cała sytuacja wpisuje się w szerszy kontekst napięć między USA a Iranem. W ostatnich dniach nie brakowało wzajemnych gróźb – od zapowiedzi ataków na infrastrukturę energetyczną po groźbę zamknięcia strategicznej Cieśnina Ormuz. To właśnie przez ten wąski szlak przepływa znaczna część światowych dostaw ropy, co czyni go jednym z kluczowych punktów globalnej gospodarki.
Czy poniedziałkowe transakcje były zwykłym zbiegiem okoliczności, czy sygnałem czegoś więcej? Odpowiedzi na to pytanie mogą mieć ogromne znaczenie – nie tylko dla rynków finansowych, ale i dla zaufania do ich przejrzystości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze