Rosja pozostaje największym zagrożeniem, a obecny system dowodzenia wymaga zmian – zgodzili się prezydent Karol Nawrocki i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas dorocznej odprawy wojskowej w Warszawie. W tle: miliardowe kontrakty, program SAFE i nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego.
W warszawskiej Cytadeli, w siedzibie Muzeum Wojska Polskiego, odbyła się doroczna odprawa rozliczeniowo-zadaniowa z udziałem prezydenta Karol Nawrocki, wicepremiera i szefa MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz najwyższych dowódców. Spotkanie było nie tylko podsumowaniem minionego roku w Siłach Zbrojnych RP, ale przede wszystkim zapowiedzią zmian, które mają wzmocnić odporność państwa w obliczu narastających zagrożeń.
Prezydent oraz szef Sztabu Generalnego WP, gen. Wiesław Kukuła, nie mieli wątpliwości: Federacja Rosyjska i jej imperialna polityka pozostają najpoważniejszym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski. Nawet ewentualne wstrzymanie walk w Ukrainie – podkreślano – nie oznacza końca ryzyka. Należy liczyć się z nasileniem działań hybrydowych, prób destabilizacji i testowania spójności NATO.
Gen. Kukuła zwrócił uwagę, że mimo ogromnych strat ponoszonych przez Rosję, dane wywiadowcze wskazują na jej dalsze przygotowania do potencjalnej konfrontacji z Sojuszem. Jednocześnie wojna w Ukrainie osłabia rosyjskie tempo odbudowy sił, a skuteczny opór Kijowa pokazuje, że Moskwa nie jest niepokonana.
Jednym z kluczowych tematów była konieczność reformy tzw. SKiD – systemu kierowania i dowodzenia armią. Obowiązujący od 2014 roku model, rozdzielający kompetencje między Sztab Generalny, Dowództwo Operacyjne i Dowództwo Generalne, zdaniem prezydenta i wojskowych nie odpowiada już realiom współczesnego pola walki.
Nawrocki podkreślił, że obecny system wymagałby wielomiesięcznej transformacji, aby dostosować go do warunków wojennych, a ponadto nie jest w pełni kompatybilny z rozwiązaniami NATO. Kosiniak-Kamysz przyznał, że dziś spór nie dotyczy już „czy”, lecz „kiedy” reformę przeprowadzić. Zastrzegł jednak, że zmiany w czasie trwającej wojny za wschodnią granicą muszą być poprzedzone szczegółową analizą ryzyka. Jeśli bilans korzyści okaże się jednoznaczny – reforma zostanie wdrożona.
Prezydent wyraźnie sprzeciwił się koncepcji przenoszenia obrony w głąb terytorium. Jak zaznaczył, plany użycia sił zbrojnych muszą zakładać obronę każdej części Rzeczypospolitej. Oznacza to m.in. tworzenie nowych jednostek na wschód od Wisły i odpowiednią dyslokację wojsk, tak aby zapewnić szybką reakcję mobilizacyjną.
Zapowiedziano także finalizację prac nad nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego oraz tzw. „konstytucją bezpieczeństwa” – pakietem zmian legislacyjnych, które mają uporządkować relacje między prezydentem, rządem, parlamentem i dowództwem wojskowym. Celem jest ograniczenie uznaniowości w procesie decyzyjnym i wzmocnienie cywilnej kontroli nad armią.
Równolegle trwa szeroko zakrojona modernizacja techniczna. Obecnie realizowane kontrakty opiewają na ponad 500 mld zł, z czego – jak poinformował szef MON – od grudnia 2023 r. podpisano ponad 200 umów o wartości 266 mld zł. Aż 90 z nich, wartych ponad 100 mld zł, zawarto z polskim przemysłem.
Wśród osiągnięć minionego roku gen. Kukuła wymienił m.in. wzrost liczebności armii, gotowość pierwszego modułu systemu Patriot, rozwój zdolności do dowodzenia operacjami sojuszniczymi oraz postępy w programie Nuclear Sharing. Jednocześnie ostrzegł, że szybki wzrost liczebny nie zawsze idzie w parze z tempem dostaw sprzętu, a rosnące koszty eksploatacji nowoczesnych systemów i spłaty zobowiązań będą dużym wyzwaniem dla budżetu.
Sporym punktem debaty pozostaje unijny program SAFE, który ma wspierać finansowanie zbrojeń. Prezydent apelował o pełną przejrzystość i ujawnienie listy 139 projektów planowanych do realizacji. Podkreślił, że bezpieczeństwo wymaga pewności co do warunków finansowych i długofalowych zobowiązań.
Kosiniak-Kamysz zapewniał, że suwerenność Polski nie jest zagrożona, a przyjęte poprawki – w tym zapis, że pożyczki nie będą finansowane z budżetu MON – zwiększają bezpieczeństwo finansowe programu. Według wojska realizacja projektów do 2030 roku ma kluczowe znaczenie, gdyż ten horyzont czasowy jest wskazywany przez analityków jako krytyczny dla bezpieczeństwa Europy.
Odprawa pokazała, że Wojsko Polskie znajduje się w samym środku głębokiej transformacji. To proces długotrwały, wymagający strategicznej cierpliwości i stabilnych decyzji politycznych. Wspólny ton prezydenta i szefa MON w sprawie potrzeby reformy systemu dowodzenia może oznaczać, że kluczowe zmiany są coraz bliżej.
W obliczu wojny za wschodnią granicą i rosnących napięć w Europie Polska chce wysłać jasny sygnał: modernizacja i wzmocnienie armii to nie wybór, lecz konieczność.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze