Wiosenny sezon wspinaczkowy na Mount Everest przyniósł rekordową liczbę wejść na najwyższy szczyt Ziemi. Według władz Nepalu górę zdobyło ponad tysiąc osób, co stanowi najwyższy wynik w historii.
Przedstawiciel nepalskiego Departamentu Turystyki Himal Gautam poinformował, że dokładne dane wciąż są weryfikowane, jednak już teraz wiadomo, że tegoroczny wynik znacząco przewyższa dotychczasowy rekord z 2019 roku, kiedy na szczyt weszło 877 wspinaczy.
W tym sezonie padły również inne rekordy. Nepalski przewodnik Kami Rita Sherpa po raz 32. stanął na szczycie Everestu, umacniając swoją pozycję lidera pod względem liczby wejść. Z kolei Australijczyk Oliver Foran zdobył górę zaledwie 50 dni po opuszczeniu poziomu morza w Zatoce Bengalskiej, ustanawiając nowy rekord szybkości aklimatyzacji i wejścia.
Wzrost liczby wypraw ponownie wywołał dyskusję o przeludnieniu na trasie prowadzącej na szczyt, szczególnie w tzw. „strefie śmierci” powyżej 8000 metrów. W mediach społecznościowych i relacjach wspinaczy pojawiały się zdjęcia kolejek na wąskich odcinkach drogi.
Część himalaistów apeluje o wprowadzenie limitów wejść. Kami Rita Sherpa zwrócił uwagę, że trasa w tym sezonie była wyjątkowo zatłoczona i wymaga lepszej regulacji.
W tym roku na Everest zginęło pięciu wspinaczy – dwóch z Indii i trzech Nepalczyków. Dla porównania, w 2023 roku odnotowano 18 ofiar, co uznawane jest za jeden z najtragiczniejszych sezonów.
Mount Everest został po raz pierwszy zdobyty 29 maja 1953 roku przez Nowozelandczyka Edmunda Hillary’ego i nepalskiego przewodnika Tenzinga Norgaya.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze