W pierwszym meczu grupy K Portugalia była zdecydowanym faworytem w starciu z Demokratyczną Republiką Konga, a mimo to mecz zakończył się sensacyjnym podziałem punktów.
* Portugalia - Demokratyczna Republika Konga 1:1 (1:1)
1:0 - João Neves (6), 1:1 - Yoane Wissa (45)
Z jednej strony miliarder Cristiano Ronaldo, a z drugiej reprezentanci jednego z najbiedniejszych państw na świecie! 41-letni Ronaldo według magazynu „Forbes” był najlepiej opłacanym piłkarzem świata w 2025 roku. W saudyjskim Al-Nassr zarobił 280 mln dolarów, zaś w całej karierze ponad... dwa miliardy dolarów.
Po drugiej stronie boiska stanęli piłkarze z kraju, w którym produkt krajowy brutto na jednego mieszkańca wynosi zaledwie 1120 dolarów. Dla porównania w Polsce PKB wynosi 31 336 dolarów.
Co prawda Portugalczycy objęli prowadzenie już w 6. minucie, ale potem nic więcej już nie pokazali. Grali bez werwy, na stojąco, licząc, że w końcu obrona rywali pęknie. Tymczasem to rywale doprowadzili do remisu, a po przerwie to oni byli zdobycia zwycięskiego gola.
Nic więc dziwnego, że media w Portugalii nie zostawiły na swej reprezentacji suchej nitki, tym bardziej że zdecydowana większość kibiców z tego kraju przed mundialem wierzyła, że Portugalczycy staną na podium MŚ!
Dla przykładu dziennikarz "Publico" napisał: „Drużyna narodowa, której brakowało dynamiki, była zakładnikiem indywidualnych zagrań Conceicao i wiary w Ronaldo. Ale wiara nie wystarczy - a już na pewno przy obecnej dyspozycji Ronaldo”.
Cóż, skoro kilka dni temu Hiszpania mogła zremisować z Republiką Zielonego Przylądka, to czemu Portugalia nie mogła podzielić się punktami z Demokratyczną Republiką Konga?
W czwartek o godz. 4 na boisko wybiegły dwa pozostałe zespoły grupy K, czyli Uzbekistan i Kolumbia.
* 2. kolejka, 23 czerwca: Portugalia - Uzbekistan (19); 24 czerwca: Kolumbia - Demokratyczna Republika Konga (4:00).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze