Na ulice wyjeżdżają pługi, spychacze i piaskarki, które usuwają skutki śnieżycy "Jonas". W jej wyniku w USA zginęło co najmniej 19 osób.
Kilkadziesiąt tysięcy ludzi wciąż pozostaje bez prądu. Śnieg podał od soboty (23.01) nieprzerwanie przez 36 godzin.