Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że najgorsze ma już za sobą. Teraz sytuacja Eweliny Woźniak ponownie budzi ogromny niepokój. Po poważnym urazie odniesionym podczas gali KSW stan polskiej zawodniczki gwałtownie się pogorszył, a lekarze podjęli decyzję o ponownej hospitalizacji i przygotowaniach do operacji.
Problemy zdrowotne Eweliny Woźniak zaczęły się 14 marca podczas gali XTB KSW 116. W walce z Evą Dourthe zawodniczka doznała urazu już w pierwszej rundzie, ale mimo silnego bólu kontynuowała pojedynek. Po walce trafiła do szpitala, gdzie zdiagnozowano uszkodzenie mostka, krwiak w śródpiersiu i przebicie do opłucnej. Początkowo pojawiły się informacje, że udało się opanować sytuację bez operacyjnego otwierania klatki piersiowej, a sama zawodniczka przekazała później, że wyszła ze szpitala i wraca do siebie.
Ten obraz okazał się jednak przedwczesny. W ostatnich dniach stan sportsmenki wyraźnie się pogorszył. Jak poinformował jej menedżer Przemysław Kosiński, Woźniak zaczęła odczuwać silne bóle, po konsultacjach ze specjalistami torakochirurgii trafiła do szpitala w Poznaniu, a lekarze zaczęli podejrzewać rozerwanie przepony powodujące krwotok wewnętrzny. To właśnie dlatego zapadła decyzja, że prawdopodobnie czeka ją operacja związana z urazem wewnętrznym.
Do nowych informacji odniosła się również sama zawodniczka. W krótkim, ale mocnym wpisie napisała: „Bóg wystawia mnie na próbę. Trzymajcie kciuki”. Te słowa tylko podkreśliły, jak poważna stała się sytuacja po chwilowej poprawie i opuszczeniu szpitala.
Wcześniej Woźniak opisywała, że uraz, którego doznała w klatce, był bardzo poważny, a towarzyszył mu paraliżujący ból. Z jej relacji wynikało, że lekarzom udało się uniknąć bardziej rozległej operacji, ale już wtedy było jasne, że skutki walki okazały się znacznie poważniejsze, niż mogło się wydawać bezpośrednio po gali.
Cała sprawa odbiła się szerokim echem, bo mowa o zawodniczce dobrze znanej kibicom KSW i polskiego MMA. Medialne relacje zgodnie pokazują, że początkowy uraz klatki piersiowej nie zakończył się na kilkudniowej hospitalizacji. Wewnętrzne obrażenia miały rozwijać się dalej, a podejrzenie rozerwania przepony i krwotoku sprawiło, że sytuacja znów stała się nagła i bardzo poważna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze