W czwartek w Katedrze Narodowej w Waszyngtonie odbył się pogrzeb Jimmy"ego Cartera – prezydenta, który zmienił bieg historii swoim wizjonerskim podejściem i poświęceniem dla wartości. Wśród obecnych znaleźli się wszyscy żyjący prezydenci USA, w niezwykłym pokazie jedności ponad podziałami.
Jimmy Carter, 39 prezydent USA, zmarł pod koniec grudnia w wieku 100 lat, pozostawiając spuściznę, która wykracza poza jego jedną kadencję odbytą w Białym Domu. Choć w latach 70-tych uważano jego prezydenturę za porażkę, dziś Carter jest doceniany za swoje prorocze podejście do zmian klimatycznych, praw obywatelskich i energii odnawialnej.