Izraelski parlament uchwalił ustawę, która wprowadza karę śmierci jako domyślną sankcję dla Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu Jordanu skazanych za terroryzm przez sądy wojskowe. Prawo, krytykowane przez ONZ, europejskich dyplomatów i izraelskie organizacje praw człowieka, wywołało falę obaw o dyskryminacyjny charakter przepisów i zagrożenie dla podstaw demokratycznych państwa.
W poniedziałek wieczorem izraelski parlament zatwierdził ustawę przewidującą karę śmierci dla Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu, którzy zostaną skazani przez sądy wojskowe za terroryzm. Zgodnie z nowymi przepisami, wyrok śmierci miałby być wykonany w ciągu 90 dni od wydania wyroku, a osoby skazane nie miałyby prawa do ułaskawienia. Ustawa dopuszcza jednak także możliwość orzeczenia kary dożywotniego pozbawienia wolności zamiast egzekucji.
Prawo, opracowane przez skrajnie prawicowego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben Gwira, w praktyce wyklucza obywateli Izraela i dotyczy wyłącznie Palestyńczyków, którzy podlegają prawu wojskowemu. Obecnie na Zachodnim Brzegu mieszka ponad 3,4 mln Palestyńczyków oraz około 500 tys. żydowskich osadników, którzy funkcjonują pod odrębnym systemem prawnym i sądowym.
Ustawa spotkała się z ostrą krytyką zarówno wewnątrz kraju, jak i poza jego granicami. Ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii ostrzegli, że prawo ma „de facto dyskryminujący” charakter wobec Palestyńczyków i grozi podważeniem zobowiązań Izraela w zakresie zasad demokratycznych. Podobne stanowisko zajęły organizacje praw człowieka i eksperci ONZ, którzy wskazują na możliwość naruszenia międzynarodowych standardów praw człowieka.
Izraelskie organizacje monitorujące prawa obywatelskie, w tym B’Tselem, podkreślają, że sądy wojskowe, w których sądzeni są Palestyńczycy, mają niemal 96-procentowy wskaźnik skazań. Organizacja zwraca uwagę, że system ten wielokrotnie stosował wymuszanie zeznań, w tym przy użyciu tortur.
Ustawa wprowadza wykonanie wyroku powieszenia, ale dopuszcza alternatywę w postaci dożywotniego więzienia. Premier Benjamin Netanjahu miał naciskać na złagodzenie niektórych zapisów, aby uniknąć międzynarodowej krytyki.
Izrael formalnie zniósł karę śmierci w 1954 roku, choć teoretyczna możliwość egzekucji pozostawała w wojskowym prawie karnym. Jedyną osobą straconą w historii państwa był Adolf Eichmann w 1962 roku, odpowiedzialny za Holokaust.
Krytycy ustawy wskazują również na kontrowersyjną postać jej autora, Itamara Ben Gwira, który w przeszłości był skazany za rasistowskie podżeganie i wspieranie organizacji terrorystycznej Kach. Ben Gwir uczynił wprowadzenie kary śmierci dla palestyńskich terrorystów kluczowym punktem swojej kampanii w 2022 roku, nosząc nawet podczas debat przypinki w kształcie pętli.
Przeciwnicy nowego prawa w Izraelu zapowiadają zaskarżenie go do sądu najwyższego, który może uchylić ustawę. Wśród Palestyńczyków w izraelskich więzieniach narastają obawy o bezpieczeństwo, zwłaszcza w kontekście tzw. „praktyki powolnego zabijania” stosowanej wobec skazanych, co zdaniem przedstawicieli palestyńskiego więziennictwa doprowadziło do śmierci ponad 100 osób od października 2023 roku.
Nowa ustawa może pogłębić napięcia na Zachodnim Brzegu i wywołać kolejną falę międzynarodowej krytyki Izraela, który już od lat zmaga się z oskarżeniami o dyskryminację Palestyńczyków w systemie prawnym i administracyjnym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze