Zgromadzenie Narodowe Korei Południowej opowiedziało się w sobotę za impeachmentem prezydenta Juna Suk Jeola, który 3 grudnia 2024 roku wprowadził, a po kilku godzinach zniósł stan wojenny w kraju. Szef państwa został zawieszony w obowiązkach do czasu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który ma na to sto osiemdziesiąt dni.
Trybunał zdecyduje o tym, czy podtrzymuje decyzję parlamentu, co wiązałoby się z ostatecznym usunięciem Juna z urzędu. W tym czasie obowiązki prezydenta przejmie premier Han Duk Su.