Reklama

Petru szykuje „Konfederację light”

Ryszard Petru zapowiada powołanie nowej partii politycznej. Projekt, roboczo nazywany „Konfederacją light”, ma być wolnorynkowy, proeuropejski i skierowany do wyborców, którzy rozważają głosowanie na Konfederację, ale nie akceptują jej ostrej retoryki. Polityk przekonuje, że ma już parlamentarzystów gotowych dołączyć do nowej formacji.

Nowa partia ma powstać jesienią

Ryszard Petru potwierdził, że pracuje nad powołaniem nowej partii. Jej robocza nazwa to „Konfederacja light”, choć polityk zaznacza, że nie będzie to oficjalny szyld ugrupowania. Określenie ma przede wszystkim pokazywać, do jakiego elektoratu chce dotrzeć nowy projekt.

Petru tłumaczy, że chodzi o wyborców skłonnych poprzeć Konfederację z powodów gospodarczych, ale zniechęconych jej antyeuropejskim przekazem, radykalizmem i ksenofobicznymi postawami.

„To koncepcja, która definiuje, gdzie jest wyborca” – mówił poseł.

Reklama

Według zapowiedzi partia powinna powstać jesienią. Najbliższe tygodnie i miesiące mają zostać wykorzystane na budowanie poparcia, sprawdzanie zapotrzebowania na taki projekt oraz przygotowanie struktur.

Wolny rynek, Europa i pragmatyzm

Nowa formacja ma być partią prorynkową, wolnościową i pragmatyczną gospodarczo. Petru podkreśla, że chce stworzyć ofertę dla przedsiębiorców, osób aktywnych zawodowo i wyborców rozczarowanych tempem zmian gospodarczych po stronie rządzącej koalicji.

W jego ocenie na scenie politycznej powstała luka. Z jednej strony część wyborców oczekuje obniżania obciążeń, deregulacji i mocniejszego akcentu na przedsiębiorczość. Z drugiej nie chce głosować na ugrupowanie, które kojarzy z antyunijną retoryką.

Reklama

Polityk przekonuje, że nowa partia nie ma być projektem antyrządowym, lecz formą nacisku na koalicję rządzącą. Jak mówił wcześniej, w ramach koalicji można się merytorycznie różnić i wzajemnie mobilizować do działania.

Są chętni posłowie, nazwisk na razie nie ma

Ryszard Petru ujawnił, że są już parlamentarzyści zainteresowani przejściem do nowej partii. Nie podał jednak ich nazwisk.

„Mam, ale nie powiem” – stwierdził.

Polityk nie przesądza też, czy nowa formacja powstanie bezpośrednio na bazie klubu Centrum. Pytany o taki scenariusz odpowiedział, że ostateczna formuła będzie jeszcze przedmiotem rozmów. Podkreślił jednak, że właśnie środowisko Centrum może odegrać ważną rolę w budowie nowego ugrupowania.

Reklama

Projekt po rozłamie w Polsce 2050

Petru należy obecnie do klubu parlamentarnego Centrum, który powstał po rozłamie w Polsce 2050. Do nowego klubu przeszła grupa parlamentarzystów związanych wcześniej z ugrupowaniem Szymona Hołowni. Wśród nich byli między innymi Paulina Hennig-Kloska, Ryszard Petru i Aleksandra Leo.

Rozłam był jednym z najważniejszych politycznych skutków wewnętrznych sporów w Polsce 2050. Nowe środowisko deklarowało lojalność wobec koalicji rządzącej, ale jednocześnie zapowiadało budowę własnej tożsamości politycznej.

Reklama

W ostatnich dniach przedstawiciele Centrum również mówili o planach powołania partii. Trwa dyskusja o jej charakterze i o tym, czy ma być przede wszystkim formacją gospodarczą, czy szerzej łączyć liberalne postulaty ekonomiczne z tematami społecznymi i środowiskowymi.

Petru odpowiada krytykom

Ryszard Petru odniósł się także do zarzutów, że jego wcześniejsze projekty polityczne nie przetrwały w pierwotnej formule. Przypomniał, że Nowoczesna weszła do Sejmu i wprowadziła 28 posłów. Dodał, że nie cieszy go fakt, iż partia została później wchłonięta przez Koalicję Obywatelską.

Reklama

Poseł porównał swoją sytuację do politycznych początków Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska, wskazując, że nieudane lub krótkotrwałe projekty były częścią drogi wielu polityków.

Według Petru stawką jest wynik całej koalicji 15 października w kolejnych wyborach. Polityk przekonuje, że bez zagospodarowania elektoratu wolnorynkowego część głosów może przejąć Konfederacja.

Walka o wyborcę Konfederacji

Zapowiadany projekt ma być próbą odebrania Konfederacji części wyborców, którzy popierają wolnorynkowe hasła, ale nie identyfikują się z radykalną prawicą. Petru chce przedstawić im alternatywę: gospodarczą, liberalną, proeuropejską i pozbawioną antyunijnego tonu.

Reklama

Na razie nowa partia pozostaje projektem w budowie. Nie ma oficjalnej nazwy, nie przedstawiono pełnego programu ani listy polityków, którzy mieliby do niej dołączyć. Z zapowiedzi Petru wynika jednak, że jesienią inicjatywa ma przejść z etapu rozmów i przygotowań do ofensywy polityczno-programowej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama