Winniczanie są oburzeni stanem wody w miejskich studniach. Jest mętna, żółtawa, z tłustą warstwą na górze. - Nie nadaje się do picia, może tylko do zatankowania auta - mówią mieszkańcy.
Wołodimir Maksimiczuk opowiada, jak chciał nabrać do wiadra wodę ze studni. W twarz uderzył go intensywny zapach paliwa. Mężczyzna przybliżył zapalniczkę i wybuchnął płomień. - Wyciągam wiadro, a woda cała żółta - mówi Maksimiczuk.