Najemcy mieszkań w 2026 r. muszą liczyć się z wyższymi kosztami utrzymania lokali. Choć skala waloryzacji czynszów będzie znacznie mniejsza niż w poprzednich latach, to opłaty za media rosną wyraźnie szybciej niż inflacja. W efekcie całkowity koszt najmu może wzrosnąć co najmniej o 3,6 proc.
W umowach najmu zawieranych na okres dłuższy niż rok coraz częściej pojawia się tzw. klauzula waloryzacyjna. Umożliwia ona właścicielowi mieszkania automatyczne podniesienie czynszu o średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych.
— Taka klauzula daje właścicielowi prawo do podwyżki, której najemca nie może skutecznie zakwestionować. Z drugiej strony zapewnia ona przewidywalność wydatków po stronie lokatora — tłumaczy Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.
Prezes GUS poinformował, że średnioroczna inflacja w 2025 r. wyniosła 3,6 proc., czyli tyle samo co rok wcześniej. Przy czynszu na poziomie 3 tys. zł oznacza to możliwość podwyżki o 108 zł miesięcznie, zazwyczaj wprowadzanej w lutym — o ile właściciel zdecyduje się skorzystać z mechanizmu waloryzacji.
Jeśli umowa najmu nie zawiera klauzuli waloryzacyjnej, czynsz nie może zostać automatycznie podniesiony o inflację. W takiej sytuacji właściciel musi wypowiedzieć dotychczasową stawkę z zachowaniem co najmniej trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia.
Co istotne, zmiana wysokości czynszu wymaga formy pisemnej — wiadomość e-mail czy SMS nie spełniają wymogów formalnych. Konieczny jest dokument sporządzony zgodnie z przepisami.
Jak zauważa ekspert GetHome.pl, właściciele mieszkań zazwyczaj nie wykorzystują maksymalnych dopuszczalnych podwyżek, chcąc utrzymać dobre relacje z najemcami. Tym bardziej że tegoroczna waloryzacja jest relatywnie niewielka.
Choć inflacja wyhamowuje, koszty utrzymania mieszkań nadal rosną dynamicznie. — Tegoroczna waloryzacja czynszu wypada blado na tle poprzednich lat. W 2023 r. wynosiła 14,4 proc., a w 2024 r. aż 11,4 proc. — przypomina Marek Wielgo.
Problemem pozostają jednak opłaty dodatkowe. Do czynszu dochodzą koszty ogrzewania, energii elektrycznej, wody, ścieków oraz wywozu odpadów. Z danych GUS wynika, że w 2025 r. opłaty za mieszkanie wraz z mediami wzrosły średnio o 7,3 proc. rok do roku, a więc znacznie szybciej niż inflacja.
Największe podwyżki dotyczyły:
wywozu śmieci — wzrost o 11,6 proc.,
energii elektrycznej — o 13,3 proc.,
gazu — o 10,2 proc.,
wody — o 8,4 proc.,
odprowadzania ścieków — o 7,3 proc.
Wyjątkiem była energia cieplna, której ceny wzrosły jedynie o 3,1 proc., czyli poniżej poziomu inflacji.
— Koszty utrzymania mieszkań należą dziś do najszybciej rosnących wydatków w budżetach wielu polskich gospodarstw domowych — podkreśla ekspert.
Na polskim rynku dominują umowy najmu zawierane na rok lub krócej, zwłaszcza w przypadku studentów. W takich kontraktach klauzule waloryzacyjne zwykle nie są stosowane.
Wygaśnięcie umowy daje właścicielowi możliwość ustalenia nowej stawki czynszu lub zmiany najemcy. Dla lokatora krótszy okres najmu bywa natomiast szansą na znalezienie tańszej oferty. Przy przedłużeniu umowy nie obowiązują już ustawowe ograniczenia — czynsz może zostać podniesiony zgodnie z aktualnymi warunkami rynkowymi.
Z danych GUS wynika, że w 2025 r. opłaty na rzecz właścicieli mieszkań wzrosły średnio o 4,3 proc. Oznacza to, że tzw. rynkowa waloryzacja była dla najemców mniej dotkliwa niż mechanizm oparty na inflacji — choć w poprzednich latach sytuacja wyglądała odwrotnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze