Kilkaset osób straci pracę na Górnym Śląsku. Dyrekcja produkującej dostawcze auta fabryki Stellantis w Gliwicach zadecydowała o redukcji zatrudnienia i przejściu fabryki z trybu trzyzmianowego jedynie na dwie zmiany. Związkowcy z tego zakładu wystosowali swoje apele nie tylko do kierownictwa firmy, ale i do polskiego rządu.
Gliwicka fabryka ograniczy zatrudnienie o pięćset osób, a rozwiązanie umów ma dotyczyć pracowników zatrudnionych przez agencje pracy tymczasowej. Rezygnację z trzeciej zmiany kierownictwo firmy wytłumaczyło trudną sytuacją na rynku motoryzacyjnym, która wynika między innymi ze zmian unijnych przepisów. Jak wyjaśniła Agnieszka Brania, rzeczniczka prasowa fabryk Stellantis w Polsce, dodatkowym czynnikiem, który ma wpływ na kryzys w branży jest nacisk na intensywną transformację transportu w Unii Europejskiej w kierunku pełnej elektryfikacji floty samochodowej.