Po publicznej deklaracji Doroty „Dody” Rabczewskiej dotyczącej nagrody za informacje w sprawie tragicznego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, prokuratura wystosowała apel do opinii publicznej o zaprzestanie prób samodzielnego ustalania okoliczności zdarzenia i identyfikowania osób z nim związanych.
Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu odniosła się do inicjatywy Doroty „Dody” Rabczewskiej, która w mediach społecznościowych zapowiedziała nagrodę finansową za informacje dotyczące sprawcy wypadku ze skutkiem śmiertelnym, w którym zginął poseł Lewicy Łukasz Litewka.
Artystka zadeklarowała, że przeznaczy 25 tysięcy złotych dla osoby, która przekaże istotne informacje w sprawie. Jej wypowiedź wywołała szeroką dyskusję w przestrzeni publicznej.
Do sprawy odniósł się rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian, który podkreślił, że wszelkie działania podejmowane poza oficjalnym postępowaniem mogą być niebezpieczne i nie powinny mieć miejsca.
– Bardzo proszę opinię publiczną o zaniechanie jakichkolwiek prób identyfikacji tego mężczyzny, kontaktowania się z nim, dokonywania samosądu czy wydawania ocen na własną rękę – przekazał rzecznik w rozmowie z „Faktem”.
Prokuratura przypomina, że postępowanie w sprawie wypadku prowadzone jest w trybie procesowym, a podejrzany znajduje się pod nadzorem organów ścigania. Wcześniej sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące, z możliwością uchylenia tego środka po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tys. zł oraz zastosowaniu dozoru policyjnego.
Jak wyjaśnił prok. Kilian, sąd uznał, że istnieje ryzyko utrudniania postępowania, w tym możliwość ucieczki podejrzanego, co uzasadniało zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego.
Sprawa nadal jest w toku, a śledczy apelują o powstrzymanie się od działań, które mogłyby zakłócić jej przebieg lub naruszyć dobra osób objętych postępowaniem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze