Niemieckie służby właściwie oceniają zagrożenie ze strony Rosji, jednak ich ostrzeżenia nie dotrą do polityków, którzy nadal będą dążyć do resetu z Moskwą, co może prowadzić do katastrofy i wojny. Profesor Przemysław Żurawski vel Grajewski ostrzega, że Rosja w nadchodzących latach zaatakuje państwo NATO, najprawdopodobniej Polskę lub kraje bałtyckie, a nie Niemcy. Po sukcesach terytorialnych w Ukrainie Rosja będzie kontynuować agresywną politykę, która przynosi jej korzyści.
Podczas posiedzenia Komisji Kontroli Parlamentarnej w Bundestagu szefowie niemieckich służb – Bruno Kahl (BND), Thomas Haldenwang (BfV) i Martina Rosenberg (MAD) – zgodnie poinformowali, że Rosja znacząco nasiliła wojnę hybrydową przeciwko Zachodowi, koncentrując się na szpiegostwie i sabotażu. Kreml jednocześnie reorganizuje i zbroi swoją armię, odbudowując zasoby utracone w wojnie z Ukrainą. Według Kahla, rosyjskie siły mogą być gotowe do ataku na NATO najpóźniej do 2030 roku.