Reklama

Roman Paszke płynie do najbliższego portu schronienia

06/01/2012 21:44

Jacht GEMINI 3 płynie do najbliższego portu schronienia - Rio Gallegos w Argentynie - poinformował na swojej stronie internetowej kapitan Roman Paszke. Ostatniej nocy katamaran polskiego żeglarza, który odbywa samotny rejs dookoła świata, uległ awarii.

Uszkodzony lewy pływak jachtu jest zalany wodą w trzech przedziałach: nawigacyjnym, maszynowym i rufowym w wyniku uszkodzenia poszycia burty poniżej linii wodnej. Wody powoli przybywa pomimo ciągłej pracy pomp. Obecnie jest to ponad 1,5 tony. Jednocześnie odebrano informacje pogodowe o potencjalnym zwiększeniu siły wiatru po godzinie 20.00 naszego czasu do 30 węzłów z możliwością wystąpienia szkwałów.

Fale w ciągu dnia były wysokości 1,5 metra, obecnie są ponad metr wyższe. Kapitan Paszke pisze, że przy dużych falach istnieje niebezpieczeństwo przelania się wody przez lewy, nisko osadzony pływak, co może być niebezpieczne dla całego jachtu. Nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, ale kapitan i Zespół Brzegowy Rejsu są w stałym kontakcie z Ratowniczymi Służbami Morskim Argentyny - Agencją SAR, którą poinformowano o ewentualności ogłoszenia wezwania „Mayday”, jeśli warunki się pogorszą. Ratunkowy helikopter ratunkowy jest w gotowości.

Obecnie kapitan Paszke stara się ratować jacht. GEMINI 3 przyśpieszył do ponad 13 węzłów i jest w tej chwili 95 mil morskich od portu schronienia. Jeśli warunki się utrzymają, katamaran może dotrzeć do portu Rio Gallegos tej nocy.

W wydanym komunikacie kapitan Paszke podkreśla, że jakiekolwiek decyzje dotyczące dalszych planów rejsu zostaną podjęte po dotarciu do portu.
iar/magos
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama