— Plusem jest, że mój sezon zaczyna się dopiero w maju, czerwcu, więc nawet jeśli pozwolę sobie na pewien kulinarny luz, to mam pół roku, żeby z tym powalczyć — mówi dyskobol Piotr Małachowski, wicemistrz olimpijski z Pekinu.
— Musi pan liczyć kalorie, siadając do świątecznego stołu?