Krzysztof Rutkowski będzie płacił wyższe alimenty na syna, ale znacznie niższe niż żądała matka chłopca. Sąd podniósł świadczenie z 2 do 3 tys. zł miesięcznie. W tle sprawy pojawiły się informacje o majątku detektywa, jego emeryturze, oszczędnościach i stylu życia, który od miesięcy budził zainteresowanie opinii publicznej.
Sprawa dotyczy alimentów na nastoletniego syna Krzysztofa Rutkowskiego, Aleksandra. Matka chłopca, Natasha Zych, domagała się 30 tys. zł miesięcznie. Sąd nie uwzględnił tego żądania, ale zdecydował o podwyższeniu alimentów z dotychczasowych 2 tys. zł do 3 tys. zł miesięcznie.
W uzasadnieniu wskazano, że żądana kwota była niewspółmierna do realnych potrzeb dziecka. Sąd analizował sytuację finansową Rutkowskiego, w tym jego deklarowane dochody, emeryturę i oszczędności.
Największe emocje wzbudziły informacje dotyczące finansów znanego detektywa. Według relacji z sali sądowej Rutkowski miał wskazywać na niski bieżący dochód, emeryturę oraz oszczędności w wysokości 6 tys. zł. Jednocześnie w przestrzeni publicznej od lat pojawiają się informacje o jego drogich samochodach, nieruchomościach i kosztownych wydarzeniach rodzinnych.
Sąd zaznaczył jednak, że przy rozstrzyganiu sprawy może opierać się na dowodach przedstawionych w postępowaniu, a nie na medialnych doniesieniach dotyczących stylu życia.
Wyrok nie kończy sporu. Matka syna Rutkowskiego zapowiada apelację. Jej zdaniem zasądzona kwota nie odpowiada możliwościom finansowym ojca dziecka ani standardowi życia, który publicznie prezentuje.
Sprawa od miesięcy budzi zainteresowanie mediów, ponieważ łączy prywatny konflikt rodzinny z publicznym wizerunkiem Rutkowskiego, który często eksponuje swój majątek i luksusowy styl życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze