Na koniec IV kwartału 2025 roku liczba wolnych miejsc pracy w Polsce spadła do 85,8 tys., a wskaźnik wolnych miejsc pracy wyniósł 0,71 proc. W porównaniu z poprzednim kwartałem i rokiem wcześniej widoczny jest wyraźny spadek popytu na pracowników, co sugeruje ostrożniejsze podejście firm do zatrudniania. Największe zróżnicowanie regionalne - Warszawa liderem, a świętokrzyskie na końcu.
Na koniec IV kwartału 2025 roku w Polsce było 85,8 tys. wolnych miejsc pracy. To mniej niż kwartał wcześniej i mniej niż rok wcześniej, co pokazuje, że popyt na pracowników osłabł także pod koniec roku. GUS podał również, że wskaźnik wolnych miejsc pracy spadł do 0,71 proc.
W porównaniu z III kwartałem 2025 roku liczba wolnych miejsc pracy zmniejszyła się o 8,9 tys., czyli o 9,4 proc. To wyraźniejszy spadek niż w poprzednim kwartale, kiedy ruch na rynku był jeszcze relatywnie stabilny. Najnowsze dane sugerują więc, że końcówka roku przyniosła dalsze schłodzenie po stronie rekrutacji.
Spadł także sam wskaźnik wolnych miejsc pracy. Na koniec IV kwartału wyniósł 0,71 proc., podczas gdy trzy miesiące wcześniej było to 0,78 proc. To obniżka o 0,07 punktu procentowego, która potwierdza, że pracodawcy zgłaszali mniej nieobsadzonych stanowisk niż wcześniej.
Nowe dane pokazują, że rynek pracy wyhamował nie tylko w ujęciu kwartalnym. W porównaniu z analogicznym okresem 2024 roku liczba wolnych miejsc pracy była niższa o 5,2 tys. Również wskaźnik wolnych miejsc pracy okazał się niższy rok do roku o 0,03 punktu procentowego.
To ważne, bo jeszcze w pierwszej połowie 2025 roku poziom wakatów był wyraźnie wyższy. W I kwartale GUS notował około 101 tys. wolnych miejsc pracy, a wskaźnik sięgał 0,82 proc. Zestawienie tych danych z końcówką roku pokazuje, że w ciągu kilku kwartałów popyt na pracę stopniowo słabł.
Najwyższy wskaźnik wolnych miejsc pracy na koniec IV kwartału 2025 roku odnotowano w regionie warszawskim stołecznym. Wyniósł on 0,94 proc., co oznacza, że to właśnie tam relatywnie najłatwiej było znaleźć nieobsadzone stanowiska. Na drugim biegunie znalazło się województwo świętokrzyskie, gdzie wskaźnik wyniósł 0,32 proc.
Te różnice pokazują, że obraz rynku pracy w Polsce pozostaje mocno zróżnicowany regionalnie. W jednych częściach kraju firmy nadal szukają pracowników częściej, w innych liczba wakatów pozostaje wyraźnie niższa. To wniosek wynikający z regionalnego rozkładu wskaźnika wolnych miejsc pracy.
Spadek liczby wolnych miejsc pracy nie oznacza automatycznie załamania rynku zatrudnienia, ale jest czytelnym sygnałem, że firmy ostrożniej podchodzą do tworzenia nowych etatów i rekrutacji. W praktyce może to oznaczać trudniejsze poszukiwanie pracy w części branż i większą konkurencję o dostępne oferty. To ostrożny wniosek oparty na kierunku zmian w danych GUS.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze