Reklama

Sekundy, które zamieniły święto w chaos. Samochód wjechał w tłum

Co najmniej 18 osób zostało rannych, wiele z nich ciężko, gdy samochód wjechał w tłum podczas festiwalu w New Iberia. Policja zatrzymała kierowcę, a wstępne ustalenia wskazują, że nie był to atak celowy.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę w Luizjanie, gdzie w trakcie obchodów Laotańskiego Nowego Roku samochód wjechał w uczestników ulicznej parady. Festiwal, organizowany co roku w okresie Wielkanocy, przyciąga tłumy mieszkańców i turystów, oferując koncerty, wydarzenia kulturalne i barwne przemarsze.

Według informacji przekazanych przez służby, rannych zostało co najmniej 18 osób. Wiele z nich odniosło poważne obrażenia. Wcześniejsze szacunki mówiły o 15 poszkodowanych, jednak liczba ta wzrosła wraz z napływem kolejnych informacji z miejsca zdarzenia.

Reklama

Policja zatrzymała 57-letniego Todda Landry’ego, który kierował pojazdem. Mężczyzna usłyszał zarzuty prowadzenia pod wpływem środków odurzających, nieostrożnej jazdy oraz 18 przypadków nieumyślnego spowodowania obrażeń pierwszego stopnia. Dodatkowo oskarżono go o posiadanie w samochodzie otwartego pojemnika z alkoholem.

Badanie wykazało, że kierowca miał 0,137 promila alkoholu w organizmie – znacznie powyżej dopuszczalnego w większości stanów USA limitu wynoszącego 0,08 promila.

Z ustaleń śledczych wynika, że zdarzenie nie było działaniem celowym. Jak podała CNN, powołując się na przedstawicielkę biura szeryfa, nic nie wskazuje na intencjonalny atak.

Reklama

Świadkowie opisują jednak sceny pełne chaosu i paniki. Samochód miał początkowo powoli zbliżać się do uczestników parady, sprawiając wrażenie, że jest częścią wydarzenia. W pewnym momencie kierowca gwałtownie przyspieszył i wjechał w tłum. – Wszystko wydarzyło się w jednej chwili – relacjonowała jedna z osób obecnych na miejscu. Siła uderzenia była tak duża, że poszkodowani zostali odrzuceni na kilka metrów.

Wśród rannych znalazły się także osoby poruszające się wózkiem golfowym, co dodatkowo podkreśla skalę i nieprzewidywalność zdarzenia.

Reklama

Na tragedię zareagowały władze stanowe. Gubernator Jeff Landry oraz prokurator generalna Liz Murrill zapewnili o wsparciu dla ofiar i ich rodzin, dziękując jednocześnie służbom ratunkowym za szybką interwencję.

Organizatorzy festiwalu zdecydowali o natychmiastowym odwołaniu sobotnich koncertów oraz wstrzymaniu sprzedaży alkoholu. W oficjalnym komunikacie podkreślili, że są „głęboko zasmuceni” wydarzeniami i modlą się za poszkodowanych.

Nie jest jeszcze pewne, w jakiej formie odbędzie się dalsza część wydarzenia. Rozważane jest ograniczenie niedzielnych obchodów wyłącznie do ceremonii religijnych oraz działalności stoisk gastronomicznych.

Reklama

Śledztwo w sprawie tragedii trwa.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama