Szwed usiłował przemycić awionetką czterech nielegalnych imigrantów z Grecji do Szwecji. Kiedy podczas międzylądowania na lotnisku w Rzeszowie straż graniczna znalazła na pokładzie imigrantów, pilot stwierdził, że zabrał ich przez przypadek.
- Pilotowi zabrakło paliwa na dalszą drogę do Szwecji i wylądował w Rzeszowie. Nie chciał się poddać kontroli granicznej. Wezwano straż graniczną i funkcjonariusze stwierdzili, że w samolocie tym znajdują się cudzoziemcy, którzy nie posiadają dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy państw strefy Schengen - poinformował ppłk Maciej Pruski, komendant placówki Straży Granicznej w Rzeszowie-Jasionce.