W programie prowadzonym przez Bogdana Rymanowskiego gościem był europoseł Dominik Tarczyński. Rozmowa dotyczyła między innymi migracji oraz sposobów ograniczania napływu cudzoziemców do Polski.
Jednym z głównych tematów rozmowy była kwestia migracji i bezpieczeństwa. Bogdan Rymanowski zapytał swojego gościa o to, jakie rozwiązania widzi w kontekście ograniczenia emigracji i napływu migrantów do Europy. -Jaki ma pan pomysł na powstrzymanie emigracji?
Dominik Tarczynski: - Nie wpuszczać nikogo po prostu. Ja wiem o tym, że używane są argumenty, argumenty ekonomiczne, ale mnie to w ogóle nie obchodzi. Wolę być biedniejszy, ale żywy. Ja nie chcę, żeby jakiś muzułmanin obciął mi głowę, bo chciałem być bogaty. Więc w mojej ocenie absolutnie powinno się ograniczyć. Znaczy ja bym w ogóle nie wpuszczał. Absolutnie bym nie wpuszczał.
Polityk bezpieczeństwo obywateli stawia wyżej niż potencjalne korzyści gospodarcze wynikające z migracji.
W dalszej części rozmowy prowadzący zwrócił uwagę na problem niedoboru pracowników w niektórych sektorach gospodarki. Jako przykład podał przedsiębiorców i rolników, którzy mają trudności ze znalezieniem osób do pracy przy zbiorach owoców. Bogdan Rymanowski zapytał: - Ale to co mają na przykład zrobić przedsiębiorcy, którzy nie mają pracowników do zbierania owoców na polach?
W odpowiedzi Dominik Tarczyński zaznaczył, że odpowiedzialność za warunki zatrudnienia i organizację pracy powinni brać przede wszystkim pracodawcy. "Wziąć odpowiedzialność za tych, którzy u nich pracują."
Według europosła firmy powinny w większym stopniu zadbać o osoby już pracujące na miejscu, zamiast opierać swój model funkcjonowania na napływie taniej siły roboczej spoza kraju.
Rozmowa szybko nabrała emocjonalnego charakteru. Wypowiedzi Dominika Tarczyńskiego były stanowcze i utrzymane w ostrym tonie, szczególnie gdy odnosił się do kwestii bezpieczeństwa oraz zagrożeń związanych z niekontrolowaną migracją.
Bogdan Rymanowski próbował z kolei kierować dyskusję w stronę praktycznych konsekwencji gospodarczych i wpływu takich decyzji na polski rynek pracy. W efekcie widzowie mogli obserwować wyraźne zderzenie dwóch perspektyw — bezpieczeństwa i interesów ekonomicznych.
Fragment rozmowy szybko zaczął krążyć w mediach społecznościowych i wywołał liczne komentarze internautów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze