Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że jego administracja nie zamierza tolerować dalszego napływu narkotyków do USA. W ostrych słowach odniósł się do sytuacji w Kolumbii, Meksyku, Wenezueli oraz na Kubie, sygnalizując gotowość do zdecydowanych działań.
Wracając do Waszyngtonu po świętach spędzonych w rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie, Trump ocenił, że Kolumbia zmierza w niebezpiecznym kierunku. Jak stwierdził, prezydent tego kraju Gustavo Petro nie będzie – jego zdaniem – długo tolerował procederu produkcji i wysyłki kokainy do Stanów Zjednoczonych. Amerykański przywódca zasugerował również, że operacja wojskowa w Kolumbii byłaby „rozsądną opcją”.
Trump porównał Kolumbię do pogrążonej w kryzysie Wenezueli. Po amerykańskiej interwencji wojskowej w Caracas i aresztowaniu Nicolása Maduro, władze w Bogocie rozmieściły ponad 30 tysięcy żołnierzy na granicy z sąsiednim państwem. Minister obrony Kolumbii poinformował, że wzmocnienie posterunków dotyczy przede wszystkim rejonów aktywności grup paramilitarnych powiązanych z handlem narkotykami. Jak podają niezależne media wenezuelskie, sama granica pozostaje jednak spokojna.
Prezydent USA odniósł się również do sytuacji w Meksyku, twierdząc, że tamtejsze kartele narkotykowe mają ogromny wpływ na państwo. Trump ujawnił, że wielokrotnie proponował prezydentce Claudii Sheinbaum wsparcie militarne USA w walce z przestępczością zorganizowaną, jednak bezskutecznie.
– Meksyk musi się zmobilizować. Jeśli nie, my będziemy zmuszeni zareagować – zapowiedział, podkreślając, że to przez terytorium Meksyku narkotyki trafiają do Stanów Zjednoczonych.
Trump ocenił też, że po zmianach w Wenezueli reżim na Kubie znalazł się w krytycznym położeniu. Według niego Hawana utraciła główne źródło dochodów, jakim była wenezuelska ropa, i bez zewnętrznej pomocy może nie przetrwać. Amerykański prezydent zapewnił przy tym, że do ewentualnego upadku władz na Kubie nie będzie potrzebna interwencja USA.
Mówiąc o przyszłości Wenezueli, Trump zaznaczył, że priorytetem pozostaje odbudowa kraju po latach kryzysu. – To państwo całkowicie upadłe. Najpierw trzeba je postawić na nogi – podsumował.
Źródło: wydarzenia.interia.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze