Słoneczna pogoda, krótkie kolejki do głosowania i życzliwi sobie sympatycy obojga kandydatów - tak wyglądało we wtorek głosowanie w wyborach prezydenckich na przedmieściach Waszyngtonu w stanie Wirginia. Większy optymizm i zaangażowanie przejawiali wyborcy Partii Demokratycznej.
Mimo pokazywanych w telewizji długich kolejek do głosowania w Filadelfii, Detroit czy Atlancie, nie wszędzie głosowanie we wtorkowych wyborach wygląda tak samo. Na południowych przedmieściach Waszyngtonu w hrabstwie Prince William słoneczna pogoda i temperatura 20 st. nie przyciągnęły nadzwyczajnej rzeszy wyborców. A mimo apokaliptycznej retoryki w kampaniach zarówno Donalda Trumpa, jak i Kamali Harris, na temat stawki tegorocznych wyborów (porozstawiane wokół znaki wyborcze Trumpa mówią: "Trump (to) bezpieczeństwo, Harris (to) przestępczość"), wyborcy i wolontariusze obu stron byli do siebie przyjaźnie nastawieni.