Rumuńskie Centralne Biuro Wyborcze odrzuciło kandydaturę prawicowego, Calina Georgescu w wyborach prezydenckich - poinformował w niedzielę jego rzecznik. Zwolennicy Georgescu usiłowali przerwać kordon policji i wedrzeć się do budynku komisji - podał rumuński portal G4 media.
Georgescu skomentował decyzję komisji jako "cios w serce światowej demokracji". "Jeśli demokracja w Rumunii upadnie, upadnie cały demokratyczny świat! To dopiero początek" - napisał w serwisie X. "Europa jest teraz dyktaturą, Rumunia jest we władzy tyranii!" - zakończył.