Przed towarzyskimi meczami z Ukrainą i Nigerią selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban nie owijał w bawełnę. Szkoleniowiec przyznał, że po ostatnich występach biało-czerwonych najwięcej pracy wymaga defensywa. Zapowiedział również, że najbliższe spotkania będą okazją do testów nowych zawodników i sprawdzenia kilku ważnych rozwiązań przed jesiennymi wyzwaniami.
Reprezentacja Polski przygotowuje się we Wrocławiu do dwóch czerwcowych sparingów. W niedzielę biało-czerwoni zmierzą się z Ukrainą, a kilka dni później w Warszawie zagrają z Nigerią. Dla selekcjonera Jana Urbana będzie to nie tylko okazja do sprawdzenia formy zespołu, ale także do wyeliminowania błędów, które kosztowały drużynę bardzo wiele w ostatnich meczach.
Szkoleniowiec nie ukrywa, że największym problemem reprezentacji pozostaje gra obronna.
– Jeśli traci się trzy bramki, trudno liczyć na dobry wynik. Dlatego właśnie defensywa wymaga dziś najwięcej pracy. Nie możemy pozwalać sobie na takie sytuacje jak w meczu ze Szwecją – podkreślił Urban podczas konferencji prasowej.
Choć po ostatnich spotkaniach pojawiły się pytania o zmianę ustawienia, selekcjoner nie zamierza na razie rezygnować z gry trzema środkowymi obrońcami.
Według Urbana obecny system sprawdza się dobrze, a problemy nie wynikają wyłącznie z ustawienia taktycznego. Jak zaznaczył, współczesny futbol wymaga elastyczności, a zawodnicy często zmieniają pozycje w trakcie meczu.
Szkoleniowiec przyznał jednak, że w przyszłości możliwe jest przejście na ustawienie z czwórką defensorów. Warunkiem byłoby znalezienie odpowiednich wykonawców, szczególnie na lewej stronie obrony.
Jednym z najciekawszych tematów przed czerwcowymi sparingami pozostaje obsada bramki. Do kadry wrócił Marcin Bułka, który przez dłuższy czas pauzował z powodu kontuzji.
Urban podkreślił, że choć Łukasz Skorupski był dotychczas najbliżej roli podstawowego golkipera, rywalizacja pozostaje otwarta.
– Mamy dwa mecze i chcemy przyjrzeć się kilku zawodnikom. To dobry moment, by sprawdzić Marcina Bułkę po jego powrocie – wyjaśnił selekcjoner.
W kadrze zabrakło kilku znanych nazwisk, w tym Krzysztofa Piątka i Adama Buksy. Urban uspokaja jednak, że nie oznacza to żadnych definitywnych decyzji.
Trener chce wykorzystać sparingi do sprawdzenia nowych zawodników i poszerzenia grona piłkarzy gotowych do gry w reprezentacji.
Jesień będzie dla Polaków bardzo intensywna. We wrześniu drużyna rozegra aż cztery spotkania w krótkim czasie, dlatego sztab szkoleniowy chce mieć pełny obraz możliwości kadrowych.
– Musimy wiedzieć, na kogo możemy liczyć. Stąd obecność nowych obrońców i kilku zawodników, którzy dostaną swoją szansę – tłumaczył Urban.
Największe zainteresowanie tradycyjnie wzbudza osoba Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji znalazł się w kadrze i, jak potwierdził selekcjoner, pojawi się na boisku w meczu z Ukrainą.
Nie wiadomo jednak, czy rozpocznie spotkanie od pierwszej minuty.
– Robert zagra. O tym, czy wyjdzie w podstawowym składzie, zdecydujemy później – powiedział krótko Urban.
Szkoleniowiec odniósł się również do spekulacji dotyczących przyszłości napastnika w reprezentacji.
– To zawodnik, który daje tej drużynie bardzo dużo. Jest naszą gwiazdą i wszyscy liczymy, że jeszcze długo będzie grał z orzełkiem na piersi – podsumował.
Pierwszy test przed reprezentacją już w niedzielę. Początek meczu Polska – Ukraina zaplanowano na godzinę 17:30. Dla Jana Urbana będzie to kolejna okazja, by sprawdzić, czy biało-czerwoni wyciągnęli wnioski z ostatnich niepowodzeń i są gotowi na kolejne wyzwania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
na upadlinie musi być straszna wojna że upadlińcy mają czas na rozgrywki sportowe ha , ha , ha
Smutne skojarzenia...Tam się bawią w wojnę a tu w kopanego .....To bardzo ciekawe mój ukraiński kolego!
na upadlinie musi być straszna wojna że upadlińcy mają czas na rozgrywki sportowe ha , ha , ha
Smutne skojarzenia...Tam się bawią w wojnę a tu w kopanego .....To bardzo ciekawe mój ukraiński kolego!