W kopalni Pniówek w Pawłowicach ruszyła akcja ratownicza po groźnym zdarzeniu na głębokości 830 metrów. W rejonie zagrożenia pracowało dziesięciu górników. Ośmiu zdołano ewakuować, natomiast z dwoma utracono kontakt. Spółka na razie nie podaje, co dokładnie stało się pod ziemią.
Do zdarzenia doszło o godz. 17:10 w przodku N-9 na poziomie 830 metrów. Informację o wypadku przekazał rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej Wojciech Sury. Z przekazanych danych wynika, że sytuacja była na tyle poważna, iż niemal natychmiast rozpoczęto działania ratownicze.
W zagrożonym rejonie przebywało łącznie dziesięciu górników. Ośmiu z nich zostało wyprowadzonych w bezpieczne miejsce. Z dwoma pracownikami kopalni kontakt został przerwany – to właśnie ich dotyczą działania ratowników.
Na tym etapie JSW nie informuje, co było bezpośrednią przyczyną zdarzenia ani jakiego rodzaju zagrożenie pojawiło się w rejonie robót. Wiadomo jedynie, że akcję ratowniczą rozpoczęto od razu po utracie kontaktu z górnikami, a kolejne komunikaty mają pojawić się, gdy służby uzyskają potwierdzone ustalenia.
Pniówek to jeden z większych zakładów górniczych na Śląsku, należący do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W ostatnich latach kopalnia była miejscem poważnych wypadków, dlatego każda informacja o akcji ratowniczej w tym zakładzie natychmiast budzi duże emocje – zwłaszcza tuż przed świętami, gdy wielu górników i ich rodzin liczy na spokojny powrót do domu.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze