W Estonii dyskutowane są stanowcze reakcje po tym, jak trzy rosyjskie samoloty wojskowe naruszyły przestrzeń powietrzną tego kraju przez około 12 minut. Podobny incydent nie zdarzył się od blisko 20 lat, tj. od 2003 r., gdy Estonia była jeszcze poza NATO.
– Zamknięcie granicy wschodniej jest właściwą odpowiedzią na coraz bardziej prowokacyjne działania Rosji – powiedział Urmas Reinsalu, który kierował estońską dyplomacją w latach 2019-2023. Według lidera konserwatywnej partii Ojczyzna (Isamaa) sytuacja bezpieczeństwa na granicy wschodniej wyraźnie się zaostrza. – Ewentualne zamknięcie granic powinno być skoordynowane z Łotwą, Litwą i Polską – przyznał w rozmowie z radiem ERR.