Tusk pojechał do Erdogana, a ludzie protestują niezadowoleni z jego dyktatorskich rządów. KO ciągle powtarzało, że PiS lubi dyktatorów np. Orbana. A to stek bzdur, bo Orban nie jest żadnym dyktatorem, a Erdogan jednak ma takie zapędy. I co - i Tusk pojechał rozmawiać o sojuszach, a w Turcji póki co ludzie znowu wyszli na ulice, sprzeciwiając się dyktatorskim zapędom Erdogana.
Tłumy wyszły na ulice Stambułu po aresztowaniu burmistrza stolicy Ekrema Imamoglu - podały lokalne media.