Ma 90 lat, za sobą pół wieku reżyserii i wciąż nie zwalnia tempa. Woody Allen tej wiosny znów stanie za kamerą – tym razem w Madrycie. O nowym projekcie wiadomo niewiele, ale już teraz zapowiada się jedna z najbardziej intrygujących premier najbliższych lat.
Woody Allen po raz kolejny udowadnia, że wiek nie musi być hamulcem dla twórczej energii. Legendarny reżyser, który niedawno świętował 90. urodziny, w marcu rozpocznie zdjęcia do swojego najnowszego filmu. Projekt roboczo nazwano „WASP 2026”, czyli Woody Allen Spring Project – i już sam tytuł zdradza, że będzie to wiosenny powrót mistrza kina na plan.
Tym razem Allen przenosi się do Hiszpanii. Po sukcesach filmów kręconych w Barcelonie reżyser postanowił odkryć kolejne hiszpańskie miasto. – „Bardzo się cieszę na powrót do Hiszpanii. To mój trzeci film w tym kraju i pierwsza okazja, by pracować w Madrycie – mieście, które zawsze kochałem” – napisał w oświadczeniu.
Nowa produkcja będzie miała solidne zaplecze finansowe. Budżet przekroczy 11 milionów dolarów, a aż 4 miliony dołoży samo miasto Madryt. W zamian stolica Hiszpanii postawiła ciekawy warunek – jej nazwa musi znaleźć się w tytule filmu. Jeśli więc roboczy skrót „WASP 2026” odejdzie w zapomnienie, bardzo możliwe, że Madryt stanie się jednym z głównych „bohaterów” tej historii.
Na razie szczegóły fabuły owiane są tajemnicą. Nie znamy ani tematu filmu, ani obsady. W kuluarach mówi się jednak o możliwym powrocie gwiazd znanych z „Vicky Cristina Barcelona”. Czy na planie znów zobaczymy Javiera Bardema i Penélope Cruz? Tego Allen jeszcze nie zdradza, ale fani z pewnością liczą na taki scenariusz.
Ostatni film reżysera – „Coup de Chance” z 2023 roku – okazał się jednym z jego najlepiej ocenianych projektów od lat. Francuskojęzyczna produkcja miała premierę w Wenecji i zdobyła uznanie krytyków, osiągając 84 procent pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Wielu komentatorów uznało ją za najlepsze dzieło Allena od czasów „Blue Jasmine”.
Sam twórca od dawna powtarza, że wciąż nosi w sobie pomysł na „jeszcze jeden wielki film”. Niedawno mówił nawet, że ma koncepcję, którą uważa za jedną z najlepszych w swojej karierze – potrzebował jedynie odpowiednich warunków, by ją zrealizować. Wygląda na to, że Madryt okazał się idealnym miejscem na spełnienie tej obietnicy.
Choć wielu artystów w tym wieku myśli już wyłącznie o emeryturze, Woody Allen wciąż planuje kolejne projekty. Jego filmografia liczy już 50 tytułów, a nowy obraz może stać się kolejnym ważnym rozdziałem tej niezwykłej kariery.
Na odpowiedzi na najważniejsze pytania – o fabułę, aktorów i ostateczny tytuł – trzeba jeszcze poczekać. Jedno jest pewne: tej wiosny oczy świata filmowego znów skierują się na Madryt, gdzie 90-letni reżyser spróbuje po raz kolejny udowodnić, że pasja do kina nie zna wieku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze