Po wielomiesięcznej procedurze i sporach wokół ekstradycji nastąpił zwrot w jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatniego roku. Prokuratura potwierdziła, że Grecja wyda stronie polskiej Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Jak informuje wp.pl w sobotę, 20 grudnia 2025 roku, ma dojść do transportu do kraju, a mężczyzna ma trafić do dyspozycji polskich organów ścigania.
Jak przekazano w oficjalnych informacjach, strona polska otrzymała potwierdzenie, że podejrzany zostanie wydany przez Republikę Grecką, a decyzja ma charakter prawomocny. Na tym etapie kluczowe są kwestie logistyczne i bezpieczeństwa: służby organizują przewiezienie zatrzymanego do Polski w trybie konwojowym.
W związku z transportem pojawiają się informacje o przelocie do Warszawy i przewiezieniu podejrzanego do aresztu. Prokuratura nie ujawniała publicznie precyzyjnego harmonogramu, jednak według ustaleń medialnych mężczyzna ma zostać sprowadzony wojskowym samolotem do stolicy, a następnie osadzony w areszcie.
Sprawa dotyczy śmierci 16-letniej Mai z Mławy. Dziewczyna 23 kwietnia 2025 roku wyszła z domu na spotkanie z Bartoszem G. i już nie wróciła. Następnego dnia rodzina zgłosiła jej zaginięcie, a poszukiwania trwały przez kolejne dni. Ciało nastolatki odnaleziono po tygodniu w zaroślach, w miejscu innym niż to, w którym – według wstępnych ustaleń – miało dojść do ataku.
Wcześniej informowano, że w wytypowaniu podejrzanego pomogły nagrania z monitoringu – zarówno miejskiego, jak i prywatnego. Bartosz G. został zatrzymany w Grecji. W przekazywanych dotąd ustaleniach pojawia się też wątek, że bezpośrednią przyczyną śmierci dziewczyny były obrażenia głowy zadane tępym narzędziem.
Sprowadzenie podejrzanego do kraju otwiera drogę do dalszych czynności procesowych prowadzonych w Polsce. Na tym etapie, ze względu na dobro postępowania, organy ścigania nie ujawniają wielu szczegółów dotyczących planu działań, ale sam fakt prawomocnego wydania przez stronę grecką oznacza, że sprawa wchodzi w nową fazę – już po polskiej stronie.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kto jest winny tego nie wiemy. Dajcie mu spokój
Kto jest winny tego nie wiemy. Dajcie mu spokój