Reklama

Xi powiedział to Trumpowi o Putinie. Kreml może być w szoku

Czy właśnie pękła jedna z najważniejszych politycznych iluzji ostatnich lat? Według ustaleń „Financial Times” Xi Jinping podczas rozmów z Donaldem Trumpem w Pekinie miał pozwolić sobie na wyjątkowo szczerą ocenę wojny w Ukrainie. Chiński przywódca miał zasugerować, że Władimir Putin może jeszcze pożałować decyzji o rozpoczęciu inwazji w 2022 roku.

To sygnał, który w Moskwie z pewnością został odnotowany bardzo uważnie. Chiny od początku wojny konsekwentnie unikały otwartego krytykowania Kremla. Pekin mówił o „potrzebie dialogu”, nawoływał do pokoju, ale jednocześnie nie potępił rosyjskiej agresji i systematycznie wzmacniał współpracę gospodarczą z Rosją. Tym bardziej znaczące są kulisy rozmowy Xi z Trumpem, które opisuje brytyjski dziennik.

Pekin zmienia ton wobec wojny?

Źródła cytowane przez „Financial Times” twierdzą, że podczas szczytu w Pekinie Xi Jinping mówił o wojnie w Ukrainie w sposób znacznie bardziej bezpośredni niż wcześniej. Według amerykańskich ocen chiński przywódca miał stwierdzić, że Putin w przyszłości może uznać decyzję o rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji za strategiczny błąd.

Reklama

To o tyle istotne, że jeszcze w czasie rozmów z Joe Bidenem Xi unikał podobnych ocen. Dyskusje dotyczące Rosji i Ukrainy miały być „szczere i bezpośrednie”, jednak chiński lider nigdy publicznie ani prywatnie — przynajmniej według dotychczasowych przecieków — nie oceniał działań Putina w tak jednoznaczny sposób.

Nie wiadomo oczywiście, czy mamy do czynienia z rzeczywistą zmianą podejścia Pekinu, czy jedynie z dyplomatycznym sygnałem wysłanym pod adresem Waszyngtonu. W polityce Xi Jinping rzadko pozwala sobie na przypadkowe słowa, dlatego nawet pojedyncza sugestia może mieć znaczenie większe, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.

Reklama

Trump, Xi i wspólny front przeciwko MTK

Kulisy spotkania w Pekinie przyniosły jeszcze jeden zaskakujący wątek. Według „FT” Donald Trump miał zaproponować Xi Jinpingowi stworzenie wspólnego frontu USA, Chin i Rosji przeciwko Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu.

Amerykański polityk miał argumentować, że interesy tych państw w tej kwestii są zbieżne. Choć Biały Dom nie odniósł się do doniesień gazety, stanowisko administracji Trumpa wobec MTK od dawna pozostaje wyjątkowo krytyczne. Waszyngton wielokrotnie oskarżał Trybunał o polityczne motywacje, przekraczanie kompetencji oraz ingerowanie w suwerenność Stanów Zjednoczonych.

Reklama

W otoczeniu Trumpa pojawiały się nawet opinie, że MTK stał się narzędziem prowadzenia tzw. wojny prawnej przeciwko Ameryce. W tym kontekście propozycja skierowana do Xi nie byłaby więc całkowitym zaskoczeniem, choć wizja wspólnego stanowiska USA, Chin i Rosji wobec międzynarodowych instytucji jeszcze kilka lat temu wydawała się polityczną abstrakcją.

Putin leci do Pekinu. Timing nie jest przypadkowy

Doniesienia o rozmowie Xi i Trumpa pojawiły się w wyjątkowym momencie. Zaledwie kilka dni później do Chin przylatuje Władimir Putin. Kreml potwierdził już, że rosyjski przywódca spotka się z Xi Jinpingiem w Pekinie podczas wizyty związanej z 25. rocznicą podpisania chińsko-rosyjskiego traktatu o przyjaźni.

Reklama

Doradca Putina ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow przekazał, że rosyjskiej delegacji będą towarzyszyć najważniejsi przedstawiciele państwowych gigantów energetycznych i finansowych, w tym Gazpromu oraz Rosnieftu. Rozmowy mają dotyczyć przede wszystkim współpracy energetycznej, w tym projektu drugiej nitki gazociągu Siła Syberii.

Od początku wojny w Ukrainie relacje Pekinu i Moskwy wyraźnie się zacieśniły. Oba państwa coraz częściej przedstawiają się jako przeciwwaga dla Zachodu i alternatywa dla dotychczasowego porządku światowego. Chiny formalnie utrzymują neutralność wobec wojny, ale jednocześnie nie odcięły się od Rosji i znacząco zwiększyły współpracę gospodarczą oraz polityczną z Kremlem.

Reklama

Właśnie dlatego słowa, które Xi miał wypowiedzieć w rozmowie z Trumpem, mogą okazać się tak istotne. Nawet jeśli były jedynie dyplomatycznym sygnałem, pokazują, że w Pekinie coraz wyraźniej dostrzega się koszty wojny rozpętanej przez Putina — również dla samych Chin.

Źródło: rmf24.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama