To była jedna z tych tragedii, które dzieją się w kilka sekund, a zostają z bliskimi na całe życie. Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał 21-letniego Maksymiliana S. za zabójstwo 23-letniego Jakuba Siemiątkowskiego, studenta Uniwersytetu Gdańskiego, który zginął na peronie dworca PKP w Sopocie po zepchnięciu pod nadjeżdżający pociąg.
Ogłoszony 12 grudnia 2025 roku wyrok to łącznie 20 lat i 3 miesiące pozbawienia wolności. Sąd uznał Maksymiliana S. winnym zabójstwa i dodatkowo skazał go za posiadanie środka odurzającego, a następnie orzekł karę łączną. Orzeczenie nie jest prawomocne, co oznacza, że strony mogą je zaskarżyć.
Sąd zdecydował także o zadośćuczynieniu dla dwojga pokrzywdzonych – po 100 tysięcy złotych dla każdej z tych osób. Dodatkowo orzeczono świadczenie pieniężne w wysokości 3 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Z przekazanych informacji wynika, że kara ma być odbywana w warunkach terapeutycznych z uwagi na uzależnienie od narkotyków. Jednocześnie wskazano, że skazany będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po odbyciu 14 lat kary.
Do zabójstwa doszło 17 sierpnia 2024 roku około 5.30 na peronie dworca PKP w Sopocie. Jakub Siemiątkowski zginął na miejscu po tym, jak – według ustaleń śledczych – został zepchnięty pod nadjeżdżający pociąg przez Maksymiliana S.
W sprawie pojawiły się informacje o stanie, w jakim miał znajdować się sprawca. Badania retrospektywne wykazały u niego od 2,09 do 2,316 promila alkoholu we krwi, a policja zabezpieczyła przy nim marihuanę. Z relacji dotyczących jego wyjaśnień wynikało, że przed tragedią miało dojść do spięcia na peronie po zwróceniu mu uwagi na niestosowne zachowanie; w jednej z opisywanych wersji oskarżony twierdził też, że był nagrywany telefonem.
W komunikacie dotyczącym wyroku wskazano, że wobec Maksymiliana S. od dnia zatrzymania stosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze