— Po raz kolejny Anna Zalewska zakpiła z nauczycieli. Mówimy o tym, ponieważ o podwyżkach dla naszej grupy zawodowej pani premier Beata Szydło i pani minister Zalewska mówiły już rok temu — powiedział dziennikarzom prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. — Po czym nagle okazuje się, że gdy przychodzi co do czego, to ministerstwo edukacji nie jest w stanie przygotować rozporządzenia na czas, podpisać go i wprowadzić w życie — kontynuował.
Chodzi o rozporządzenie w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli, które zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw 29 marca. Publikacja rozporządzenia daje samorządom prawną podstawę do rozpoczęcia procesu naliczania nowych wynagrodzeń. Według ZNP samorządy nie miały więc podstawy prawnej i czasu, by naliczyć podwyżki w ciągu zaledwie kilku dni.