Reklama

Żużel wchodzi na finansowe wyżyny!

Polski żużel od lat rozwija się nie tylko sportowo, ale również finansowo. Dziś mówimy już o poziomie, który jeszcze niedawno wydawał się nieosiągalny. Najlepszym przykładem jest PGE Ekstraliga – jedna z najmocniejszych lig świata, która pod względem budżetów ustępuje w Polsce jedynie piłkarskiej Ekstraklasie.

300 tysięcy złotych w kilka minut jazdy

Największe emocje budzi jednak potencjalny rekord finansowy, który może paść już w tym sezonie. Wszystko za sprawą rosnących stawek za punkt – obecnie sięgających nawet 13 tysięcy złotych.

W praktyce oznacza to, że zawodnik podczas jednego meczu – który na torze spędza zaledwie kilka minut – może zarobić nawet około 270–300 tysięcy złotych. To kwoty, które jeszcze kilka lat temu były nie do pomyślenia.


Rekord już był… ale może zostać pobity

Dotychczasowy rekord należy do Jasona Doyle’a. Australijczyk zgarnął około 270 tysięcy złotych w jednym meczu, korzystając z wyjątkowo wysokich premii punktowych.

Reklama

Wszystko wskazuje jednak na to, że ten wynik może zostać poprawiony. Na celowniku są największe gwiazdy ligi, takie jak Bartosz Zmarzlik, Leon Madsen czy Dominik Kubera. To właśnie oni dysponują kontraktami pozwalającymi realnie myśleć o nowym rekordzie.


Miliony za sezon. Elita zarabia coraz więcej

Zarobki żużlowców nie kończą się jednak na pojedynczych meczach. Najlepsi zawodnicy mogą liczyć na kontrakty przekraczające 3,5–4 miliony złotych rocznie, a w lidze jest już kilkunastu zawodników z wynagrodzeniami na poziomie ponad miliona złotych za sam podpis.

Reklama

To pokazuje, jak ogromny skok finansowy wykonał żużel w ostatnich latach.


Wysokie zarobki, ale i ogromne koszty

Za spektakularnymi kwotami kryją się jednak równie duże wydatki. Zawodnicy muszą opłacić mechaników, sprzęt oraz logistykę sezonu. Roczne koszty funkcjonowania czołowego żużlowca mogą sięgać nawet miliona złotych.


Żużel w nowej erze

Dzisiejszy żużel to już nie tylko sport – to także potężny biznes. Rosnące kontrakty, rekordowe premie i coraz większe zainteresowanie kibiców sprawiają, że liga wchodzi na zupełnie nowy poziom.

A jeśli prognozy się sprawdzą, sezon może przejść do historii jako moment, w którym padnie finansowy rekord, o jakim jeszcze niedawno nikt nawet nie marzył.

Źródło: WP Sportowe Fakty
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama