Ambicją szkoły systemowej jest to, aby wszystkich nauczyć tego samego, w takim samym stopniu i takim samym czasie. Z perspektywy neurobiologicznej to się nie może udać, ponieważ nasze mózgi tak nie działają – podkreślił neurobiolog dr Marek Kaczmarzyk w dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego.
- Szkoła rozumiana jako miejsce, gdzie zdobywamy pewnego rodzaju kompetencje, jest bardzo wartościowa. Tylko musimy pamiętać o tym, że z tego wszystkiego, co jest jej propozycją, w naturalny sposób każdy z nas weźmie jakąś małą cząstkę. I tu mamy sedno problemu, ponieważ ambicje systemowej szkoły są takie, żeby nauczyć wszystkich tego samego, w takim samym stopniu i w takim samym czasie. To jest nasz podstawowy błąd. My po prostu od szkoły, jako od miejsca, w którym się dowiadujemy czegoś o świecie, wymagamy czegoś absurdalnego. Czyli czegoś, co się po prostu nie może udać – powiedział PAP neurobiolog i neurodydaktyk dr Marek Kaczmarzyk, profesor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.