Pomorskie Kuratorium Oświaty stwierdziło nieprawidłowości w I Liceum Ogólnokształcącym w Malborku po zdarzeniu, w którym poważnie ranny został nastoletni uczeń. Chłopak doznał ciężkiego urazu stopy i przeszedł operację. Rodzina mówi o przemocy ze strony innego ucznia, szkoła określa sprawę jako nieszczęśliwy wypadek. Postępowania prowadzą kuratorium, prokuratura, policja i Starostwo Powiatowe w Malborku.
Pomorskie Kuratorium Oświaty zakończyło kontrolę w I Liceum Ogólnokształcącym w Malborku. Działania podjęto po sprawie nastoletniego ucznia, który 22 maja został poważnie ranny na terenie szkoły.
Kontrolerzy stwierdzili nieprawidłowości w dwóch obszarach. Pierwszy dotyczył organizacji pracy szkoły podczas przerw, w szczególności dyżurów nauczycieli na korytarzach. Drugi odnosił się do reakcji placówki po zdarzeniu, w tym do udzielenia i zorganizowania pomocy medycznej dla poszkodowanego ucznia.
Pomorski kurator oświaty Grzegorz Kryger przekazał, że szkoła nie zachowała się adekwatnie do sytuacji. W związku z wynikami kontroli dyrekcja otrzymała zalecenia dotyczące wdrożenia odpowiednich procedur bezpieczeństwa. Kuratorium zapowiedziało, że będzie sprawdzać, czy placówka je realizuje.
Do zdarzenia doszło 22 maja na szkolnym korytarzu. Według relacji ojca poszkodowanego ucznia jego syn miał zostać podniesiony przez innego ucznia i z dużą siłą rzucony o betonową podłogę. Rodzina wskazuje, że drugi nastolatek miał być znacznie silniejszy fizycznie i trenować sporty walki.
Ojciec chłopca publicznie opisywał sytuację jako brutalny atak. Twierdził, że syn został potraktowany techniką przypominającą walkę MMA i że po upadku doznał bardzo poważnych obrażeń stopy. Rodzina zarzucała szkole między innymi brak natychmiastowego wezwania pogotowia oraz niewystarczającą reakcję po zdarzeniu.
Poszkodowany trafił do szpitala z ciężkim urazem stopy. Według informacji przekazywanych przez rodzinę i lokalne media doznał między innymi wielomiejscowych złamań kości śródstopia oraz podwichnięć stawów. Konieczna była operacja chirurgiczna. Rehabilitacja może potrwać wiele miesięcy.
Inną wersję wydarzeń przedstawia dyrekcja I Liceum Ogólnokształcącego w Malborku. W oświadczeniu opublikowanym 10 czerwca dyrektor szkoły Hanna Lalak napisała, że zdarzenie z 22 maja było nieszczęśliwym wypadkiem pomiędzy dwoma uczniami.
Dyrekcja zapewniła, że po uzyskaniu informacji o zdarzeniu podjęła czynności mające wyjaśnić jego okoliczności. Szkoła podkreśliła także, że bezpieczeństwo młodzieży jest jej najwyższym priorytetem, a uczniowie pozostają pod opieką nauczycieli i pracowników placówki.
„Pojedyncze, losowe zdarzenie nie odzwierciedla codziennego funkcjonowania naszej placówki. Szkoła pozostaje miejscem bezpiecznym, przyjaznym i nastawionym na dobro uczniów” – napisano w oświadczeniu.
Dyrekcja zaapelowała również o powstrzymanie się od pochopnych ocen i rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji. W komunikacie przekazano także wyrazy współczucia poszkodowanemu uczniowi i jego rodzinie.
Sprawą zajmuje się również Starostwo Powiatowe w Malborku, które jest organem prowadzącym szkołę. Z komunikatu starostwa wynika, że dyrektor szkoły powiadomiła organ prowadzący o zdarzeniu 27 maja, czyli pięć dni po jego wystąpieniu.
Starostwo przekazało, że prowadzi własne postępowanie wyjaśniające dotyczące okoliczności i charakteru zdarzenia. Czynności prowadzą także Kuratorium Oświaty w Gdańsku oraz Prokuratura Rejonowa w Malborku.
„Jesteśmy zdeterminowani, by każdy wypadek i każde zdarzenie zostało dogłębnie i sprawiedliwie wyjaśnione. Jeżeli nastąpiło jakiekolwiek uchybienie ze strony szkoły, wyciągnięte zostaną odpowiednie konsekwencje” – poinformowało Starostwo Powiatowe w Malborku.
Jednocześnie samorząd zaznaczył, że do czasu zakończenia prowadzonych postępowań nie należy przesądzać o odpowiedzialności uczestników zdarzenia.
Rodzice poszkodowanego ucznia zawiadomili prokuraturę i kuratorium. Sprawa została zakwalifikowana jako zawiadomienie dotyczące podejrzenia uszkodzenia ciała. Według informacji przekazywanych przez prokuraturę 5 czerwca materiały zostały przekazane do Komendy Powiatowej Policji w Malborku w celu dalszego procedowania.
Śledczy mają ustalić dokładny przebieg zdarzenia, dane osoby wskazywanej jako ewentualny sprawca oraz to, czy doszło do przestępstwa lub czynu karalnego. Jeżeli okaże się, że osoba wskazywana jako sprawca nie ukończyła 17 lat, sprawa może trafić do sądu rodzinnego.
Na obecnym etapie postępowania nie przesądzono odpowiedzialności żadnej z osób. Równolegle analizowane są działania szkoły po zdarzeniu, w tym sposób sprawowania opieki nad uczniami w czasie przerw oraz reakcja po odniesieniu obrażeń przez poszkodowanego.
Najważniejszym skutkiem kontroli kuratorium są zalecenia dla dyrekcji szkoły. Mają one dotyczyć procedur bezpieczeństwa i właściwej reakcji na zdarzenia z udziałem uczniów, zwłaszcza gdy dochodzi do przemocy lub poważnych obrażeń.
Kuratorium wskazało, że będzie sprawdzać, czy dyrekcja wdroży wydane zalecenia. Wyniki kontroli potwierdzają, że w ocenie organu nadzoru szkoła popełniła błędy zarówno w organizacji nadzoru nad uczniami, jak i w reakcji na sam incydent.
Sprawa zdarzenia w I LO w Malborku pozostaje w toku. Ostateczne ustalenia będą zależeć od wyników postępowań prowadzonych przez policję, prokuraturę, kuratorium oraz organ prowadzący szkołę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze