Brzeg, (woj. opolskie). Prokuratorzy z Brzegu oskarżyli kierownika budowy i dwóch jego zastępców o nieumyślne spowodowanie śmierci 5-letniego Tymona. Chłopiec w maju ubiegłego roku wpadł do źle zabezpieczonej studzienki. Zmarł kilka dni później.
17 maja 2015 roku mały Tymon wyszedł na spacer z babcią. W pewnym momencie stanął na pokrywie studzienki kanalizacyjnej, a ta się pod nim zarwała. Dziecko wpadło do środka. Przez kilka minut czekało na ratunek. Po trwającej kilkadziesiąt minut reanimacji chłopca przewieziono do szpitala we Wrocławiu. Jego stan był ciężki. Lekarzom nie udało się go uratować. Zmarł pięć dni później.